wtorek, 19 grudnia 2017

Wtuleni w oddech rozkoszy

2 stycznia 2010 r
  Jesteś tutaj, stoisz obok mnie. Patrzę na Ciebie pełna zachwytu. Rozbieram Cię wzrokiem.Ponownie chcę być Twoja. Zrobię co zechcesz. Mogę być Twoją niewolnicą. Uległą,zmysłową kochanką, albo wyrafinowana suką. Możesz mnie kochać, pieścić subtelnym dotykiem. Jak również ostro pieprzyć, rżnąć na maxa. Doprowadź mnie na szczyt. Udowodnij, że jesteś w tym najlepszy. Chcę po raz kolejny być owinięta pajęczyną namiętności, omamiona pożądaniem i nieokiełznaną żądzą. Chcę wirować we wspólnym uniesieniu. Pragnę by Twoje ciepłe dłonie dotykały mojego ciała. Pieść nagie piersi, dotykaj je,ugniataj, masuj. Ssij sterczące sutki, naciągaj je, drażnij językiem. Błądź opuszkami palców po zakamarkach wilgotnej kobiecości. Niech Twoje gorące,spragnione usta delikatnie muskają skórę, prowadząc mnie do bram raju. Twój oddech jest ukojeniem i lekarstwem. Słyszysz nasze przyspieszone bicie serc ? Czujesz jak zmysły się budzą ? Taaaak … to jest to. Delikatne ruchy ciał, zamieniające się w dziki taniec. Przytłumione jęki, przeradzające się w krzyk. Subtelny, obezwładniający jak mgła dotyk. Cichy szept, drżenie ciał,pocałunki, pieszczoty, ciepło ogarniające duszę. Nieskazitelna gra uczuć,szczypta szaleństwa, kropla namiętności, nić zaufania i zrozumienia. My kochankowie co jednym staliśmy się ciałem, jednym oddechem. Płoniemy ogniem,wtuleni w swój oddech. Nasza gra nabiera tempa. Subtelny dotyk zmienia się w nie pohamowaną dzikość. Wiesz, że lubię kiedy bierzesz mnie od tyłu. Głowę opieram o poduszkę. Wypinam tyłeczek w Twoją stronę. Jeździsz czubkiem penisa po rozgrzanej i mokrej cipce. Drażnisz nabrzmiałą już łechtaczkę. Jestem ukresu wytrzymałości. Moja kobiecość pulsuje, a soczki powolutku zaczynają ściekać po wewnętrznej stronie ud. Zlizujesz je.
Taaak… aaa … kochany … jeszcze – szepczę przerywanym głosem
Chwile później bardziej przybliżasz się do mnie i bez pardonu, gwałtownym ruchem wchodzisz w cipkę. Twoje ruchy są głębokie. Poruszasz się mocno i szybko.Słychać rytmiczne uderzenia Twojego ciało o mój tyłeczek. Przytrzymujesz moje biodra, mocno ściskasz pośladki , zatapiając w nich palce. Dostaje klapsa,trochę boli, ale to jeszcze bardziej mnie podnieca. Nadziewasz mnie na swego penisa. Pieścisz moje piersi, opuszkami palców zataczasz kręgi na plecach,powodując dreszcze rozkoszy. Jestem w siódmym niebie. Kurczowo ściskam dłońmi kołdrę. Zaczynamy dziki taniec bioder. Galopem próbujemy dostać się do bram niebios. Dumnie przyjmuje Twoje pchnięcia. Chwilę później dopada nas orgazm. Westchnienia, jęki, krzyk. Zalewasz cipkę swym ciepłem. Uwielbiam to uczucie. Rozkosz, spełnienie, nasycenie …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...