wtorek, 19 grudnia 2017

Cichy szept rozkoszy

17 stycznia 2010 r
  Cichy szept do ucha. Szept rozbudzający zmysły. Niecierpliwe dłonie sunące na oślep po krągłościach ciała. Wspólny oddech. Krew pulsująca w żyłach. Szelest ubrań rzucanych w pośpiechu na podłogę. Miękkie łóżko, puchowa pościel. Dwa nagie ciała leżące obok siebie. Intensywne pieszczoty. Dzika namiętność. Zwarte usta, zachłanne pocałunki i języki śmiało przepychające się między sobą. Twoje dłonie błądzące po moim ciele w poszukiwaniu cudownych miejsc rozkoszy. Palce wędrujące w stronę kobiecości, wsuwające się w rozgrzane i mokre wnętrze. Palce, które pieszczą i drażnią najczulsze miejsca doprowadzając do boskiej rozkoszy.Wilgotne usta muskające piersi i ssące nabrzmiałe, sterczące sutki. Język zataczający kręgi wokół brodawek. Przyspieszone bicie serca. Mój prowokujący dotyk, pocałunek. Wyczuwalne dreszcze na Twym ciele. Dłonie pieszczące penisa. Zgrabnie i z wyczuciem. Z pasją i uwielbieniem. Twoja męskość w mych ustach, która smakuje słodko i napawa jeszcze większym pożądaniem. Penis penetrujący wnętrze ust, dotykający podniebienia i tylnej części gardła. Ten wyczekiwany moment, kiedy stajemy się jednością. Pasja obcowania. Wspólny rytm westchnień. Penis wsuwający się w mokrą cipkę. Drżące dłonie. Coraz szybsze tempo erotycznych ruchów. Dziki galop do świata rozkoszy. Wijące się ciała. Orgazm, krzyk wyrywający się z gardła. Drżące ciała w spazmach doznanej ekstazy. Twoje ciepło rozchodzące się po moim wnętrzu …
- taaaaak, o taaaaak …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...