poniedziałek, 18 grudnia 2017

W pajęczynie fantazji

2 stycznia 2009 r
  Leżę samotnie w łóżku. Dookoła ciemność i bolesna pustka. Zimna pościel pozbawiona miękkości ociera się o moje ciało. Leżę otulona pajęczyną fantazji. Jesteś moim pragnieniem, zrodzonym w mojej wyobraźni. Cała drżę, tęsknota zabija mnie od środka. Usta są spragnione Twojego smaku, ciało jest głodne Twego dotyku. Bez Ciebie usycham jak kwiat pozbawiony wody do życia.
   W pajęczynie fantazji widzę Twoje oczy błyszczące, pełne ognia i pożądania. Twoje męskie, pachnące ciało, którego widok wywołuje ciarki na mym ciele. Jesteś moją pasją, moim uzależnieniem.
  W pajęczynie fantazji czuję jak bezszelestnie rozbudzasz moje zmysły. Czuję to drażniące wyczekiwanie na Twój dotyk. Twój gorący oddech parzy moją skórę, przeszywa na wskroś moje ciało. Wodzisz dłońmi po moim karku, schodząc coraz niżej. Z pasją pieścisz piersi i drażnisz sutki. Wszystko wokół przesiąknięte jest naszym erotyzmem. Muskasz opuszkami palców moje biodra. Twój dotyk jak ciepły wosk otula moje ciało. Pobudza i rozbudza każdy zmysł, każdy nerw. Drażni najczulsze miejsca. Gorące dreszcze przeszywają ciało, raz po raz. Jęki stają się głośne, ciało rozgrzane, ruchy pozbawione zahamowań. Błądzisz po zakamarkach mojej kobiecości. Teatralnym ruchem oblizuję usta, usta zmysłowe i uwodzicielskie. Owinięta wielkim pożądaniem, nieziemskim podnieceniem poddaję się Twoim pieszczotom. Aż wreszcie nadchodzi ten magiczny moment, w którym nasze ciała stają się jednym ciałem, stają się jednością. Wchodzisz we mnie spokojnie, ale konsekwentnie, głęboko. Nasze zmysły szaleją. Czuję ciepło jakim mnie wypełniasz. To jest esencja rozkoszy, suma niesamowitych i niezapomnianych doznań. Ciało drży, oddech przyspiesza. Całujemy się namiętnie, nasze pocałunki są długie i gorące. Przyspieszasz. Twoje ruchy są coraz szybsze, wręcz zachłanne. Błądząc po krainie rozkoszy, powolutku zbliżamy się do bram raju. Wyczekiwana od dawna chwila wreszcie nadchodzi. Tracąc świadomość istnienia wspólnie przekraczamy tę bramę. Oczy mam jak za mgłą, jakbym wróciła z dalekiej podróży. Nie potrafię nabrać powietrza, brakuje mi tchu. Świat wokół mnie wiruje i szaleje. Rozkosz, rozkosz, rozkosz … tylko to czuję.
  W pajęczynie fantazji, jesteś moim aniołem, jednym i jedynym. To na Ciebie wciąż patrzę, Tobą się delektuje. Wsłuchana w Twój głos odpływam. To on sprawia że uginają się moje kolana, a ciało pulsuje i wilgotnieje. Ogrzewam Cię swym dotykiem. Smakuję Cię i kosztuję, kawałek po kawałku. Spijam z Twego ciała pożądanie. Zatapiam się w naszych fantazjach, by później móc zatraci się w naszej wspólnej rozkoszy.
W pajęczynie fantazji …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...