1 lipca 2008 r
W świetle księżyca i gwiazd, Ty i ja stoimy na balkonie. W powietrzu unosi się zapach pożądania. Jestem tu by po raz ostatni przeżyć z Tobą rozkosz, by po raz ostatni zasmakować Twych gorących ust, poczuć dotyku Twej męskiej dłoni. Obiecywałam Ci niebo, ale to nie prawda, nie jestem w stanie Ci go dać. Ja Cię prędzej w piekło powiodę, w ból i cierpienie ... nie chcę krzywdzić Twej duszy, nie chcę ranić Twego serca ... dlatego wybacz, ale to jest nasz ostatni taniec ... taniec zmysłów.
Stoję oparta o balustradę i patrzę gdzieś w przestrzeń. Jest noc, uliczki puste, a światła w domach już pogasły. Przytulasz się do mnie. Powolutku mnie rozbierasz, całując po szyi. Ściągasz bluzkę, potem stanik, zsuwasz ze mnie spódnicę, zdejmujesz majteczki. Obracasz mnie w swoją stronę. Stoję przed Tobą naga, cała drżę. Patrzysz na mnie zachłannym wzrokiem. Wpijasz usta w me usta. Oplatasz dłonią me ciało, chcesz zabrać mnie do świata rozkoszy. Otwieram swe wnętrze i pozwalam Ci wtargnąć we mnie. Rytm serca przyspiesza, ogarnia mnie ciepło, ciałem kołyszą dreszcze rozkoszy, słyszysz mój jęk. Pieścisz me piersi, sprawiasz, że sutki twardnieją. Twój dotyk jak mgła, delikatny, subtelny … Twoje ruchy płynne, rytmiczne obezwładniające me ciało. Na granicy snu, na granicy jawy … dwa ciała kochanków splecionych w jedno ciało, w jedną duszę. Zatopieni w beznadziei świata codziennego, wtulenie w swój ciepły oddech, stłumiony jękami rozkoszy. Kochankowie co przeżyli ze sobą wiele pięknych chwil, a teraz rozstać się muszą, lecz rozstania tego są niechętni. Wspomnienia, które jak dusze krążyć będą po niebie na wieki.
Nasze podniecenie sięga zenitu, płyniemy po oceanie rozkoszy, całując się i pieszcząc. Nasze dłonie wzajemnie błądzą po krainie gorących, rozgrzanych ciał. Świat wiruje wokół nas, unosimy się nad ziemią … cali drżymy, ocieramy się o siebie. Ruchy są coraz szybsze i szybsze, głębsze i mocniejsze. Prowadzisz nas do bram raju. Zapatrzeni w siebie, zakochani, osiągamy szczyt tracąc przy tym świadomość istnienia.Po raz ostatni razem w tej nieskazitelnie pięknej rozkoszy. Dziękuję Kochany za wszystko, lecz wybacz ... odchodzę ... na zawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz