poniedziałek, 18 grudnia 2017

Szalony sex w motelu

5 marca 2008 r    
  Nie mamy zbyt dużo czasu, chcemy jak najlepiej wykorzystać chwile ze sobą. Proponujesz pobyt w motelu, takim na „godzinki”. Po prostu szybki numerek, szalony seks. Już sama myśl o tym nas podnieca. Rezerwacja załatwiona. Wchodzimy do motelu, recepcjonistka już wie o co chodzi, przecież nie jesteśmy pierwsi, którzy wynajmują pokój na godzinę. Dostajemy klucz, pokój nr.15. Wchodzimy i już na progu bierzesz mnie od tylu. Stoję w rozkroku, twarzą do ściany, opieram się rękoma o nią. Twoje ciepłe dłonie podwijają mi spódniczkę do góry. Pieścisz moją pupcię, rwiesz rajstopy, potem ściągasz mi majtki. Nie chcę tak , wzbraniam się, ale po chwili zaczyna mnie to bardzo podniecać. Coraz bardziej mi się podobać to, że masz nade mną władze, możesz robić ze mną wszystko co tylko zapragniesz, jestem Twoja. Wpuszczam Cię, wchodzisz we mnie ostro i głęboko. Głośno jęczę. Wykonujesz kolejne ruchy. Jestem już bardzo podniecona, już bardzo mokra. Obejmujesz moje piersi, ściągasz bluzkę, potem stanik. Całujesz i liżesz moją szyje. Cała drżę,moim ciałem targają spazmy rozkoszy. Jeszcze troszkę, jeszcze chwilka. Powoli tracę świadomość, moje ciało przeżywa niesamowitą dawkę orgazmu. Po chwili przerywasz, wychodzisz ze mnie, obracam się w Twoją stronę, zdejmuję z Ciebie koszule, namiętnie Cię całuję, potem ściągam Ci spodnie. Stoimy nadzy, klękam przed Tobą i biorę do buzi Twego sztywnego członka, głęboko, tak jak lubisz. Widzę Twoje zadowolenie na twarzy. Nie przerywam, dalej pieszczę go mocno ustami, podgryzam ząbkami czubek członka, liże go językiem na całej jego długości,ściągam zgrabnie napletek, pieszczę jądra. W pewnym momencie odsuwasz moją głowę, pomagasz mi wstać. Opierasz mnie plecami o ścianę twarzą do siebie. Podnosisz moją nogę w górę i mocnym ruchem wbijasz się we mnie. Jestem uwięziona w Twoim uścisku, nie mogę się ruszyć. Moje biodra zgrabnie tańczę w rytm twych pchnięć jednocześnie ocierając się o szorstką ścianę. Chcąc przedłużyć naszą wspólną rozkosz, wyjmujesz członka z mojej cipki i zaczynasz penetrować jej wnętrze palcami. Kciukiem pocierasz łechtaczkę, drażnisz ją, podszczypujesz, do dziurki wkładasz dwa palce i poruszasz nimi zdecydowanie. W powietrzu unosi się nasz zapach, zapach spragnionych ciał, ciszę w pokoju przerywają nasze wzajemne jęki. Proszę żebyś wreszcie we mnie wszedł. Robisz to z wielką przyjemnością. Trzymasz mocno moje ręce nad głową, nadal nie mogę się ruszyć, nie mogę Cię dotknąć. Jestem Twoją niewolnicą. Zachłannie mnie całujesz, gryziesz po szyi, wkładasz mi do ust palce, które jeszcze przed chwilką bawiły się moją cipką, zlizuję z nich resztki moich soczków. Krzyczę podniecona do granic. Wchodzisz we mnie głęboko i mocno, ruchy są coraz szybsze, nasze ciała rozpalone, nasze pocałunki gorące. Jeszcze kilka ruchów i dojdziemy do bram raju. Prawie jednocześnie dostajemy wielkiego orgazmu jęcząc przy tym głośno. Wypełniasz moją dziurkę po brzegi ciepłą spermą. Trochę wycieka z mojego wnętrza i powolutku spływa po udach, zbieram ją palcami i łapczywie zlizuję, z Tobą też się dzielę, też daję oblizać palce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...