niedziela, 17 grudnia 2017

Sex, sex i jeszcze raz sex

3 marca 2008 r  
   Po upojnej nocy przed kominkiem, nadszedł kolejny pełen niespodzianek dzień. Przygotowałeś sobotnie śniadanko i przyniosłeś mi do łóżka. Soczek pomarańczowy , kawa, jogurt, grzanki i dżem. Rozpieszczasz mnie Kochany. Mówisz, że pięknie wyglądam. Z uśmiechem na twarzy przeciągam się leniwie w łóżku, słodko ziewam. Dostaję od Ciebie dużego buziaka. Dzisiaj nie ma leniuchowania, za oknem taka piękna zima, trzeba to wykorzystać. Idziemy na spacer. W prezencie dostaję od Ciebie czapeczkę z nausznikami i szalik w moim ulubionym kolorze. Wychodzimy z domku, obejmujesz mnie mocno żebym nie zmarzła. Trzeba się trochę rozgrzać , więc rzucamy w siebie śniegiem, a potem razem ześlizgujemy się z górki. Jesteśmy cali biali, no może oprócz Twojego noska, strząsasz z gałęzi śnieg. Jestem nim cała oblepiona, za karę przewracam Cię i w rezultacie obydwoje wyglądamy jak bałwanki. Potem wyścig kto pierwszy dobiegnie do brzózki. Dobiegamy razem. Pomyślałeś nawet o nagrodzie, dobrze zmrożony szampan i kieliszki , wstrząsasz nim i korek strzela. Nalewasz do kieliszków, troszkę leci po rękach. Śmiejemy się, szalejemy, wygłupiamy się jak nastolatki. Jest po prostu bajecznie, jesteśmy tacy szczęśliwi. Wracamy do domku. Musimy przecież nacieszyć się sobą. W sypialni na łóżku znajduję piękną kartkę z czerwoną różą, a na niej zapisany tekst:

„Kochanie
Czy przyjmiesz zaproszenie na delikatny masaż ?
miejsce :sauna
czas : 18:00
strój : nie, nie wieczorowy … ręcznik, który i tak z Ciebie zdejmę
niespodzianki : oj będą
PS
Nie planuj już nic na wieczór , jesteśmy tylko dla siebie „
Uśmiechnęłam się delikatnie do siebie. Wiecznie mnie zaskakujesz czymś nowym, wspaniałym. Do sauny wszedłeś pierwszy mając tylko ręcznik zawinięty w pasie. Ja przyszłam chwilę później, przyniosłam ze sobą bitą śmietanę w spray-u. Sauna jest już nagrzana do 85 stopni. Pięknie wyglądasz w tym ręczniku, ja też mam na sobie ręczniczek pod którym chowa się filigranowe ciałko, okrągłe piersi. Siadamy na górnej ławeczce, jesteś oparty o ściankę, ja siadam przed Tobą, między Twoimi nogami, plecami dotykam Twoich piersi, opieram głowę na Twoim ramieniu. Czujemy jak podnosi się temperatura. Kropelki potu spływają po nas. Ta cała sytuacja bardzo mnie podnieca, czuję jak robię się wilgotna, czuję jak twardnieją mi sutki. Wycierasz delikatnie ze mnie pot, obydwoje jesteśmy już mokrzy. Masujesz moje ramiona, ściągasz ze mnie ręcznik i pieścisz piersi. Jeździsz opuszkami palców po moim brzuszku, łaskoczesz mój pępek. Jest mi tak dobrze, mruczę i przeciągam się jak kotka, całujesz mnie po szyi. Czuję jak Twoja męskość jest już sztywna i ociera się o moje plecy. Zerkam na Ciebie, widzę w Twoich oczach żar, pożądanie. Obracam się w Twoją stronę, szepczę Ci do ucha ...
- Dzisiaj moja kolej, dzisiaj jesteś mój, całkowicie mi oddany.
Patrząc prosto w Twoje oczy, zrywam z Ciebie ręcznik, chwytam męskość w rękę i zaczynam pieścić, ściągam całkowicie skórkę, wykonuję posuwiste ruchy góra-dół. Chwytam do ręki bitą śmietanę, wstrząsam i pryskam na czubek Twojego członka. Śmietana jest zimna i powoduje ciarki na Twym ciele. Zgrabnie językiem zlizuję słodką śmietankę, najpierw z czubka, a potem jadę języczkiem po całej jego długości. Widzę błysk w Twych oczach, widzę pożądanie. Próbujesz dobrać się do mojej cipki, ale delikatnie odpycham Twoja rękę. Biorę członka do ust, jest taki ciepły, rozgrzany.
- Mmm … uwielbiam go, uwielbiam się nim bawić - szepczę
Mocno zaciskam na nim usta, pieszczę go, wkładam głęboko. Placami zwinnie pieszczę Twoje nabrzmiałe z podniecenia jądra, wodzę po nich języczkiem, kąsam czubek członka ząbkami. Słyszę Twój przyspieszony oddech, słyszę lekkie pojękiwanie. Wiem, że jest Ci dobrze, o to mi właśnie chodziło. Uwielbiam sprawiać Ci taką rozkosz. Sama myśl o tym bardzo mnie podnieca, cichutko zaczynam jęczeć. Chcę Cię poczuć w sobie, kucam nad Tobą i wprowadzam Twoją męskość do mojej mokrej cipki. Ujeżdżam Cię, nasze oddechy staja się ciężkie. Jest bardzo gorąco i to nie tylko od temperatury w saunie, ale i od naszych ciał.
- Najdroższy, Twoje mokre ciało bardzo mnie podnieca – wyjękuję
Nasze biodra zgrywają się i tańczą w jednym rytmie. Przyspieszam, ujeżdżam Cię mocniej. Unosisz się i całujesz moje piersi, moje usta, przygryzasz moje wargi zębami, doprowadzasz mnie do rozkoszy, wiję się podniecona do granic możliwości, jęczę coraz głośniej. Czuje, że zaraz dojdziesz więc schodzę z Ciebie i biorę członka do buzi i po chwili lepka ciecz wypełnia moje usta . Boskie uczucie, wiesz jak bardzo to lubię. Jesteśmy padnięci, ale cudownie zrelaksowani. Daję Tobie namiętnego buziaka i przytuleni do siebie jeszcze chwilę siedzimy w saunie, a potem film na dobranoc i spać. Budzimy się, jest niedzielny poranek. Leniwie podchodzisz do okna, strasznie wieje i sypie mocno śnieg. Typowa pogoda by leżeć w ciepłym łóżku. Proszę żebyś wrócił do mnie, uśmiechasz się ochoczo. Włączasz telewizor, ale silny wiatr rusza anteną, brak jakichkolwiek programów. Znajdujesz jakąś płytę DVD, włączasz ją i wskakujesz pod kołderkę.
Film „ Baśnie tysiąca i jednej nocy " Oglądamy. Hm ... jakaś dziwna wersja.
- To przecież erotyk i to dość mocny – krzyczę rozbawiona
Uśmiechasz się zadowolony. Film wywołuje u mnie nieodpartą ochotę na seks. Sięgam pod kołdrę, wyczuwam Twojego sztywnego członka, chwytam go i energicznie ruszam nadgarstkiem , ściągam napletek. Widzę, że sprawia Ci to lekki ból, ale nie przerywam. Gryzę Cię w ramię, w sutki. Pochylam się nad członkiem lekko go ślinię, wreszcie jest wilgotny . Zamykasz oczy z rozkoszy. Cały czas energicznie poruszam ręką, potem dosiadam Cię i bardzo gwałtownie podnoszę się i opadam. Wodzę językiem po Twoim ciele, wykorzystujesz to i szybkim ruchem obracasz mnie na plecy. Teraz Ty leżysz na mnie. Nie chcę tak, ale nie mam siły żeby uwolnić się z Twojego uścisku. Wchodzisz we mnie mocno i głęboko, nawet przez chwilkę czuję lekki ból. Pytasz czy przerwać:
- Nie, nie kochany nie przerywaj … proszę … ja chce jeszcze ... -
Dociskam Cię mocniej do siebie, gryziesz moje sutki.
- Auuuuu … tak, tak właśnie rób najdroższy – syczę podniecona
Mocno pieścisz moje piersi, zarzucam nogi na Twoje plecy , oplatam Cię mocno. Teraz wchodzisz we mnie jeszcze głębiej i mocniej. Jęczę jak oszalała, czuję skurcze mojej cipki, całe ciało pulsuje. Wbijam paznokcie w Twoje plecy, widzę grymas na Twojej twarzy, teraz Ty pojękujesz. Uwalniasz się wreszcie z moich objęć i prosisz bym położyła się na brzuchu. Całujesz moje plecy i niżej pupcię, jęczę z rozkoszy. Unosisz moje biodra w górę, wypinam pupcie. Wkładasz w nią delikatnie dwa palce. Wzbraniam się, nigdy jeszcze nikomu na to nie pozwalałam, trochę się boję , boję się bólu, ale ufam Ci, wiem, że jesteś delikatny i przestaniesz kiedy poproszę. Czuję lekki ból , ale zarazem przyjemny, jest dobrze. Następne ruchy w mojej pupci stają się coraz przyjemniejsze i bardziej podniecające. Teraz już bez problemu pozwalam Ci na zabawę nią. Drugą ręką dorwałeś moją łechtaczkę. Chwytasz olejek, nawilżasz moją pupę, a potem członka. Jest bardzo sztywny. Delikatnie wchodzisz w moją drugą i poruszasz się w niej delikatnie, a później coraz odważniej. Palcami penetrujesz cipkę, która dostaje następnych skurczy z rozkoszy. Rozpalasz mnie, pieścisz moją nabrzmiałą łechtaczkę, masujesz ja, drażnisz. Drapiesz moje plecy. Moje ciało wygina się w falach rozkoszy, jęczę, krzyczę z podniecenia. Lekki ból i rozkosz na przemian doprowadzają mnie do niesamowitego orgazmu , Ty też szczytujesz jęcząc przy tym tak samo głośno jak ja. Przytulasz się do mnie, obracam głowę i mówię:
- Jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam.
- Ja też nie, najdroższa.
Nie wiem co spowodowało, że nasze ciała potrzebowały takich mocnych doznań, wrażeń. Może przyczynił się do tego ten film, a może wiatr szalejący za oknem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...