23 maja 2009 r
Myje naczynia po śniadaniu. Wchodzisz do kuchni. Zachodzisz mnie od tyłu i wtulasz twarz w moją szyję. Bez zastanowienia chwytasz dłońmi jędrne piersi, ugniatasz je. Wkładasz dłonie pod moją bluzkę, błądzisz nimi po skórze, dostaję delikatnych dreszczy, uwalniasz piersi z uścisku koronkowego staniczka. Teraz obydwie półkule kołyszą się zapraszając do wspólnego szaleństwa. Opuszkami palców drażnisz sterczące sutki, podszczypujesz je. Czuję w podbrzuszu przyjemne mrowienie, tak bardzo mi znane uczucie, które zawsze towarzyszy mi gdy jestem podniecona. Nie bronię się, nie odsuwam Twoich dłoni, wręcz przeciwnie, moja ręka wędruje w stronę spodni, Twój sztywny penis jest mocno wyczuwalny przez materiał. Ugniatam go, masuje, to jeszcze bardziej Cię rozpala. Szybkim ruchem wkładasz rękę pod moją spódnicę, głaszczesz przez wilgotne już majteczki moją cipkę. Jestem rozgrzana do czerwoności, oblizuję językiem zmysłowo swoje usta, cichutko pojękuję z rozkoszy. Ściągasz ze mnie majteczki i obracasz mnie w swoją stronę. Poznaję ten błysk w Twoich oczach, jesteś pełen pożądania, jak zawsze nienasycony, rozpalony do granic. Mocnym ruchem przyciągasz mnie do siebie i zatapiasz język w moich ustach. Pocałunki są namiętne, ale dość szybkie. Kąsasz zębami moje wargi, ssiesz je. Podnosisz mnie i sadzasz na blacie kuchennym, odchylam się lekko, opierając głowę o okno. Podnosisz spódniczkę do góry, rozchylasz moje nogi i bez zbędnych pieszczot wtapiasz język we wnętrze mojej rozgrzanej, mokrej cipki. Błądzisz języczkiem po zewnętrznej powierzchni warg. Unoszę w górę bluzkę i zaczynam mocnymi ruchami pieścić piersi, mój oddech jest przyspieszony, czuję jak robi mi się błogo. Szaleńczo zaczynasz pieścić językiem łechtaczkę, zataczasz na niej kółka, przygryzasz i mocno ssiesz. Zatapiasz język moim mokrym i rozpalonym wnętrzu, czuje jak mocno wibruje, później następuje zmiana, dwa palce we mnie wkładasz, a językiem drażnisz łechtaczkę, pieszczoty Twojego natarczywego języka doprowadzają mnie do szaleństwa, z moich ust wydobywają się głośne jęki, biodra mimowolnie tańczą w rytm ruchu Twoich palców. Wyciągasz je i wkładasz. Jestem bardzo podniecona, tak bardzo Cię pragnę, tak bardzo mam ochotę na mocne rżnięcie. Zamykam oczy, teraz to już nie jest jęk, lecz krzyk. Cipka kurczy się i pręży, ciałem targają spazmy. Nie jestem w stanie dłużej panować nad sobą. Wydaję z siebie potężny okrzyk zadowolenia, biodra unoszą się w górę, ciało nieruchomieje. Potrafisz mnie zaspokoić, potrafisz rozgrzać jak ogień moje ciało. Patrzę na Ciebie, obraz jakby za mgłą, czuję jeszcze ten błogi stan swojego ciała. Widzę Twój uśmiech zadowolenia i wiem, że to jeszcze nie koniec zabawy. W pośpiechu rozpinasz spodnie, które zgrabnie wraz z bokserkami opadają na podłogę. Twój masywny, sztywny penis z niecierpliwością czeka na wejście do mokrej cipki. Zbliżasz się do mnie, chwytasz mocno moje biodra, przyciągasz je do siebie, szeroko rozchylasz moje nogi i mocnym ruchem wchodzisz we mnie. Jesteś głodny seksu, Twoje ruchy są bardzo zachłanne, mocne i zdecydowane. bez zbędnych słó i pieszczot rżniesz mnie na całego, swym penisem szczelnie mnie wypełniasz. Ostra jazda, ostry sex. Żeby wzmocnić doznania, oplatam nogami Twoje biodra, teraz masz możliwość głębszej penetracji. Nadajesz rytm naszym ciałom, obydwoje jęczymy z rozkoszy. Przyspieszasz, coraz szybciej i szybciej. Twoje ruchy są bardzo mocne, pozbawione delikatności, ale właśnie tak ma być, właśnie o taki seks nam chodzi, mocny i szybki, seks dwóch spragnionych, wiecznie nienasyconych kochanków. Ciała zaczynają drżeć, mięśnie systematycznie się napinają, oddech jest głęboki i szybki. Następne Twoje głębokie pchnięcie powoduje, że przez moje ciało przechodzi potężna dawka orgazmu, wije się jak tygrysica, krzyczę z rozkoszy. Po chwili i Ciebie dopada to wspaniałe, niesamowite uczucie rozkoszy. Z wielkim impetem tryskasz ciepłą spermą w mocno pulsujące wnętrze mojej cipki. Ta chwila sprawiła, że znowu przenieśliśmy się wspólnie do raju, gdzie zawsze panuje rozkosz i błogie uczucie nasycenie i zaspokojenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz