poniedziałek, 18 grudnia 2017

Nocna rozkosz w basenie

22 września 2008 r
- Kochanie, co byś powiedziała na tygodniowy urlop w Grecji ?
- Mmmm … Grecja, uwielbiam tej kraj, jest za !
- Ok, w takim razie ja się wszystkim zajmę.
     Postanowiłeś, że to Ty wszystko załatwisz. To miała być dla mnie niespodzianka. Wykupiłeś tygodniowe wczasy w Grecji, w ślicznym hotelu. Spotkaliśmy się na lotnisku, uśmiechnięci i zadowoleni wsiedliśmy do samolotu. Usiedliśmy na swoich miejscach, wtuliłam się do Ciebie i zamknęłam oczy. Lecąc pośród chmur rozmyślałam o naszej miłości, o naszym wspólnym szczęściu. To był pierwszy wspólny urlop, który zapowiadał się wyśmienicie. Po przylocie do Grecji, wsiedliśmy do autokaru, który zawiózł nas do hotelu. Była piękna pogoda, słońce ogrzewało nasze ciała przez szybę pojazdu. Wreszcie dotarliśmy do hotelu. Pokój na pierwszym piętrze, z olbrzymim małżeńskim łożem, wspaniałą łazienką z dużą wanną, oraz z tarasem ze stolikiem i krzesełkami. Weszłam na taras, by nacieszyć się widokami. Podszedłeś do mnie. Przytuliłeś się i wyszeptałeś.
- A może zrelaksujemy się po podróży w basenie?
-Oczywiście Kochanie – wyszeptałam i namiętnie Cię pocałowałam
    Wzięliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i udaliśmy się na relaks. Basen był dość duży, woda zapraszała swym błękitem. Dookoła basenu stały leżaki i małe stoliki. Wszędzie było dużo zieleni, oraz pięknych egzotycznych kwiatów. Wskoczyliśmy do ciepłej wody, było nam bardzo przyjemnie. To był wspaniały relaks. Po wyjściu z wody poddaliśmy się słonecznej kąpieli na leżaczkach. Zamknęłam oczy i zaczęłam o nas fantazjować. Wyobraziłam sobie jak kochamy się w tym basenie. Myśli te wywołały ciepłe dreszcze na mym ciele, poczułam jak robię się wilgotna.
- Czy jesteś Kochanie głodna ?
Twój głos wyrwał mnie z zamyśleń.
- Przyznam, że trochę zgłodniałam
- W takim razie zapraszam Cię na kolację – mówiąc to uśmiechnąłeś się do mnie uroczo.
Kolacja była wyśmienita, a czerwone wino jeszcze bardziej rozgrzało moje ciało. Później poszliśmy obejrzeć zachód słońca, który zapierał dech w piersiach. Nastał wieczór, spacerowaliśmy uliczkami, ciesząc się każdą wspólną chwilą. Wróciliśmy do hotelu, lecz zanim udaliśmy się do pokoju, zaproponowałam abyśmy poszli zobaczyć jeszcze raz basen. Byłam ciekawa jak jest oświetlony w nocy. Nikogo nie było, ani w basenie, ani na leżakach. Delikatne małe światełka oświetlały przejrzystą wodę.
- Mam na Ciebie wielką ochotę i wiesz o czym myślę ? – powiedziałeś nagle
- Hm … ja też mam na Ciebie ogromną ochotę i to już od kilku godzin, przypuszczam o czym myślisz
- Tak, no to o czym ? – zacząłeś się ze mną droczyć
- Pewnie masz ochotę na seks w tym basenie – powiedziałam zadowolona
- Kochanie, czytasz w moich myślach, jesteś cudowna – mówiąc to uszczypnąłeś mnie delikatnie w pośladek
    Nie mieliliśmy ze sobą strojów kąpielowych. Ja wskoczyłam do wody w bieliźnie, a Ty w slipkach. Płynęliśmy blisko siebie, ocierając się czasami. W pewnym momencie, chwyciłeś mnie za rękę i przyciągnąłeś do siebie. Popatrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Woda sięgała nam do ramion. Zacząłeś głaskać mnie po twarzy, przejeżdżając palcami po gorących ustach, zszedłeś niżej, masowałeś szyję i ramiona. Dotarłeś do piersi, ugniatałeś je i masowałeś, rozpiąłeś biustonosz i rzuciłeś na brzeg basenu. Intensywnie pieściłeś moje cycuszki, szczypałeś sutki, które dumnie sterczały. Nasze usta zwarły się w namiętnych, gorących pocałunkach. Przeszliśmy na płytszą stronę basenu. Piersi wyłoniły się z wody, a Ty od razu przyssałeś się do nich ustami. Ssałeś łapczywie sutki, przygryzałeś je zębami. Czułam jak nogi mi się uginają pod wpływem Twoich pieszczot. Chwyciłam przez slipki penisa, był już nabrzmiały i twardy. Masowałam go, pocierałam dłonią, a potem wyjęłam ze slipek i mocno objęłam palcami. Pieściłam go posuwistym ruchem góra-dół. Naprężyłeś się, Twój oddech był przyspieszony. Stałeś się dziki, pełen pożądania. Całując mnie, poprowadziłeś nas na skraj basenu. Uniosłeś mnie w górę i posadziłeś na brzegu basenu. Rozchyliłeś moje nogi i zacząłeś całować przez majteczki moją kobiecość. Drażniłeś ją, a ona stawała się nabrzmiała i mokra. Odchyliłeś w bok majtki i zagłębiłeś się w gorącej cipce. Poczułam narastające ciepło w podbrzuszu. Odchyliłam się lekko w tył i zamknęłam oczy. Dłońmi podtrzymywałeś mój tyłeczek by się nie ześlizgnął z mokrej posadzki basenu. Moje ciało zaczęło taniec rozkoszy, biodra kołysały się, jęki były głośniejsze, przez ciało przechodziły gorące dreszcze. Twój język na zmianę, zataczał kręgi wokół łechtaczki i wślizgiwał się w moje wnętrze. Całowałeś i pieściłeś moją kobiecość coraz intensywniej, ruchy moich bioder stawały się dzikie, dynamiczne. Czułeś, że zaraz dojdę na szczyt, więc włożyłeś w moją dziurkę dwa palce, a językiem nadal pieściłeś bardzo nabrzmiałą łechtaczkę. Twoje palce nabrały porządnego tempa, doprowadzając mnie do wielkiej rozkoszy. Ciało wygięło się w łuk i znieruchomiało, z ust wydobył się długi, przeciągły jęk. Przeszedł przeze mnie olbrzymi orgazm, pozostawiając błogie uczucie nasycenie. Przez moment nie potrafiłam dojść do siebie, wymięłam, po prostu odleciałam w świat rozkoszy, a później otworzyłam oczy i spojrzałam na Ciebie jak przez mgłę, rozszerzone źrenice zdradzały stan w jaki się znajdowałam, a Ty dalej nie dawałeś za wygraną, dalej mnie pieściłeś. Tym razem Twój dotyk był delikatny i subtelny …
CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...