25 lutego 2008 r
Jest chłodna noc, śpię w łóżku okryta satynową kołdrą. Leże na lewy boku, zwinięta w kłębek. Ta pozycja najbardziej mi odpowiada. Mam na sobie swoją jedwabną koszulkę nocną na ramiączkach, jest krótka, ledwo przykrywa moje pośladki, majteczek nie mam. Dobrze wiesz, że w nocy nie lubię w nich spać. Wolę czuć swobodę. Ramiączko z prawego ramienia lekko zjechało na dół odsłaniając kawałek mojej piersi. Śpię i śnię o Tobie.
Jest chłodna noc, śpię w łóżku okryta satynową kołdrą. Leże na lewy boku, zwinięta w kłębek. Ta pozycja najbardziej mi odpowiada. Mam na sobie swoją jedwabną koszulkę nocną na ramiączkach, jest krótka, ledwo przykrywa moje pośladki, majteczek nie mam. Dobrze wiesz, że w nocy nie lubię w nich spać. Wolę czuć swobodę. Ramiączko z prawego ramienia lekko zjechało na dół odsłaniając kawałek mojej piersi. Śpię i śnię o Tobie.
Ostatnio jesteś często w moich snach. Tym razem byłeś romantycznym kochankiem. Nasza randka w ciemno, wcale się nie znamy, spotykamy się tylko wirtualnie. Nic o sobie nie wiemy, nigdy się nie widzieliśmy, lecz pragnienie i pożądanie zrobiło swoje. Umówiliśmy się w hotelu, w pokoju nr.5. Była już noc, a Ciebie dalej przy mnie nie było. Wzięłam prysznic i położyłam się spać. Drzwi do pokoju zostawiłam otwarte, mając nadzieję, że jeszcze się zjawisz. Czekałam, czekałam, aż wreszcie zasnęłam. Nie wiem kiedy wszedłeś do pokoju, nie słyszałam jak wchodzisz do łóżka. Poczułam tylko Twoją delikatną dłoń na moim udzie. Szepnąłeś mi do ucha:
- Jestem już Kochanie ...
Nie odwróciłam się w Twoją stronę. W tej pozycji było mi dobrze. Zacząłeś powolutku centymetr, po centymetrze poznawać moje ciało. Twoje ręce pieściły moją szyję, ramiona, potem zjechały niżej i zaczęły pieścić i masować plecy. Wyginałam się niczym kotka, mrucząc z zadowolenia. Przeszywały mnie dreszcze pożądania. Twoje ręce były spragnione mego ciała, całowałeś płatki mych uszu, całowałeś kark. Lekko odwróciłam głowę w Twoją stronę. Nasze spojrzenia wreszcie się spotkały. Tak długo czekałam na tę chwilę, tak bardzo pragnęłam Twych ust gorących. Zaczęliśmy się całować. Pocałunki były pełne pożądania, ale bardzo spokojne i namiętne. Czułam jak nasze języki się splatają, przygryzałeś delikatnie moje wargi, a po chwili to ja przygryzałam Twoje. Czułam na swoim pośladku Twoją sztywna męskość. Chciałam żebyś we mnie wszedł, ale Ty stwierdziłeś, że jeszcze nie teraz, najpierw musisz nacieszyć się moim ciałem. Nasze myśli były grzeszne, nasze ciała rozgrzane, a oddech przyspieszony pełen podniecenia. Pieściłeś moje pośladki, ja chwyciłam Twojego członka, lekko go pieściłam. Obróciłam się w Twoja stronę. Wreszcie mogłam na Ciebie patrzeć, mogłam chłonąć oczyma każdy kawałeczek Twojego ciała, zdjąłeś ze mnie koszulkę nocną, sam byłeś już nagi. Położyłeś się na plecach. Usiadłam na Tobie i zaczęłam pieścić Twój tors. Całowałam Twoje ramiona, szyje, pieściłam językiem Twoje sutki. Powolutku zjechałam w okolice brzucha. Całowałam go, a językiem łaskotałam pępek. Zjechałam jeszcze niżej, ręką zaczęłam lekko masować jądra, Twój członek stał sztywny. Ściągnęłam z niego skórkę i delikatnie zaczęłam pieścić go językiem. Włożyłam go do ust, Ty aż wygiąłeś się z rozkoszy. Drażniłam się z Tobą, nie pozwoliłam na to byś odczuł całkowitą rozkosz. Wyjęłam go z buzi i powolutku wróciłam do Twych spragnionych ust. Znowu zaczęliśmy się całować, ale tym razem pocałunki były odważniejsze, mocniejsze. Teraz ja położyłam się na plecach. Pieściłeś moją szyję, a później wreszcie dorwałeś moje piersi, sutki były nabrzmiałe i sterczące. Pieściłeś je językiem, piersi delikatnie ugniatałeś ręką, lekko szczypałeś. Moje podniecenie było tak silnie, że zaczęłam delikatnie jęczeć. Całowałeś mój brzuch, a potem ręką zjechałeś niżej.
- tak, tego właśnie pragnę, pieść moją cipkę – szeptałam
Chwyciłeś ręką cipkę i poczułeś jaka ona jest mokra, aż zamruczałeś z zadowolenie. Chwilkę pieściłeś nabrzmiałą łechtaczkę , a później włożyłeś dwa palce w moją dziurkę i zacząłeś nimi rytmicznie ruszać. Zaczęłam głośniej jęczeć. Wiedziałeś, że za chwilkę doprowadzisz mnie do orgazmu, ale Ty tego nie chciałeś. Wyjąłeś paluszki z cipki i powróciłeś do mych ust. Zacząłeś mnie mocno całować, wpychając mocno język, tchu powolutku mi brakowało. W pewnym momencie przerwałeś tę grę i spojrzałeś mi prosto w oczy, rozumieliśmy się bez słów. Nadeszła właśnie ta chwila, ta tak długo wyczekiwana chwila.
- proszę wejdź we mnie, chce poczuć w sobie Twoje ciepło – mówiłam półprzytomna
Rozchyliłeś lekko moje nogi i wszedłeś we mnie. Moje ciało z podniecenia się wygięło w łuk. Powolutku, spokojnie zacząłeś we mnie się ruszać. Było mi tak cudownie. Zarzuciłam nogi na Twe biodra. Tak, to było to. Wiłam się z rozkoszy, delikatnie pieściłam Twoje ramiona, lekko wbijałam paznokcie w Twoje plecy. Zmieniliśmy pozycję, miałam ochotę Cię ujeżdżać. Położyłeś się na plecach , a ja okrakiem usiadłam na Tobie. Uniosłam biodra, wzięłam do ręki Twego członka i nadziałam się na niego. Teraz byłeś cały we mnie, głęboko, tak jak lubię. Delikatnie unosiłam pupę do góry, kręciłam biodrami, zataczałam nimi koła. To było jak taniec brzucha. Wiłam się i wyginałam. Ty pieściłeś moje piersi, potem dorwałeś łechtaczkę i zacząłeś ją drażnić zwinnym paluszkiem. Przeszywały mnie fale ciepła, spazmy zaczęły targać mym ciałem,. Byłam już blisko szczytu. Chwyciłeś moje pośladki i mocnymi ruchami pomagałeś mi się nadziewać na Twego członka. Ta chwila była cudowna, chciałam żeby czas się dla nas zatrzymał, ale nieuchronnie zbliżał się finał. Obydwoje jęczeliśmy podnieceni, moja dziurka zaczęła regularne zaciskać się na Twym członku. Wspólnie kołysząc biodrami, dotknęliśmy bram raju. Wypełniłeś swą spermą całą moją cipkę. Tego właśnie chciałam, tego pragnęłam. Opadliśmy na łóżko zmęczeni, nasz oddech powolutku się uspakajał. Popatrzeliśmy na siebie uśmiechnięci i powiedzieliśmy do siebie wzajemnie:
- Witaj Nieznajomy
- Witaj Nieznajoma
Było niewiarygodnie, było cudownie. Czasami warto poświęcić więcej czasu na pieszczoty, na igraszki. To jest przecież takie podniecające. Tym razem nie chodziło o szybki seks, o zaspokojenie swoich potrzeb, tym razem była to pełna namiętności i pożądania noc. Noc dwóch stęsknionych za sobą kochanków. Delektowaliśmy się każdym wzajemnym dotykiem, kochaliśmy się wpatrzeni w siebie, chłonęliśmy każdą chwilę spędzoną ze sobą. To wszystko było bardzo magiczne i niepowtarzalne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz