W tę noc ulotną, zimną, deszczową, zamykam oczy. Przestaje myśleć, zapadam w sen namiętności i nieskrępowanego pożądania. Niech Twoje gorące dłonie dotykają mnie tam, gdzie dotykać pragną. Weź mnie, weź całą. Bierz mnie, bierz jak tylko chcesz. Pozwól mi bez skrepowania oddać się Tobie. Będą Twoją uległą niewolnicą. Weź mnie kiedy tylko zechcesz, w każdym miejscu, o każdej porze dnia i nocy. Dotykiem dłoni obudź we mnie namiętność, rozbudź moje zmysły. Spojrzeniem mnie rozbieraj. Pieść i rozpal jak ogień. Dotknij oddechem. Przyssij się do mych ust w namiętnym pocałunku. Niech Twój zwinny język ociera się o mój, w szalonym tańcu zmysłów. Spragniona bliskości, wciąż będę się tuliła do Twego ciała. Wędruj dłońmi po każdym skrawku ciała. Nie przestawaj mnie dotykać. Wtul twarz w piersi, a potem ugniataj je dłonią. Ssij i gryź sterczące, twarde sutki. Smakuj mnie, kawałek po kawałku. Rozchyl dłońmi płatki kobiecości. Pieść ją i drażnij, delikatnie i mocno. Nie brutalnie, lecz po męsku. Całuj intensywnie, dziko. Niech nasze pocałunki będą mokre i pełne pożądania. Chcę cała drżeć z upojenia. Wędruj opuszkami palców po pośladkach. Daj mi klapsa, nawet dwa i trzy. Parząc ciało swym gorącym oddechem, doprowadź mnie do rozkoszy. Leniwie, choćby od niechcenia zanurz się w kobiecości i kochaj mnie. Dokładnie wypełnij penisem wilgotne wnętrze. Twoje rytmiczne, delikatne ruchy będą powolutku doprowadzać nas na szczyt.
A gdy zbliżać się będzie apogeum, zmień pozycję. Stań za mną, silnym ruchem ręki przysuń mnie jeszcze bliżej siebie. Powiedz, żebym się pochyliła do przodu. Obejmij dłońmi moje biodra i mocnym ruchem wejdź we mnie. Nie kochaj mnie już, tylko posuwaj, pieprz i rżnij. Chcę ostrej jazdy, na granicy słodkiego bólu. Wpychaj się we mnie agresywnie. Bądź tak samo wygłodniały rozkoszy jak ja. Niech Twoje ruchy będą automatyczne, dzikie i intensywne. Wchodź we mnie głęboko, bardzo głęboko. Zabierz mnie w otchłań ekstazy otulonej tysiącem barw. Nasze ciała splecione, wijąc się, pulsując i drżąc dojdą wspólnie na szczyt. Szybkie bicie serc, zagłuszą jęki i krzyki rozkoszy. Zalejesz mnie spermą. W mocnym uścisku wbijesz palce w moje pośladki, zębami wpijesz się w kark. Wykonasz ostanie mocne pchniecie, każde następne będzie już lżejsze, delikatniejsze i płytsze.
Wyjdziesz ze mnie i osuniesz się na podłogę ciągnąc mnie za sobą. Ułożę swe nagie ciało przy Twoim i wspólnie będzie dochodzili do siebie po upojnym, wspaniałym seksie.
Proszę przytul mnie,
kochaj mnie,
weź mnie,
właśnie tego pragnę,
tego tylko chcę …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz