W blasku dogasających świec, stałam przed Tobą. Podniecona i napalona. Widziałam Twe zachłanne spojrzenie, czułam Twe szybsze bicie serca. Oplotłeś dłońmi moje ciało i poprowadziłeś mnie w stronę biurka. Stanowczym ruchem odsunąłeś fotel i lekko mnie na nie popchnąłeś. Byłam oszołomiona, nie wiedziałam o co Ci chodzi. Włączyłeś komputer, wszedłeś na stronę czata, wybrałeś najpopularniejszy pokój erotyczny i kazałeś mi się na niego zalogować. Z drżącymi dłońmi wystukałam na klawiaturze swój login i hasło. Kilka sekund później byłam już w pokoju. Tego wieczoru było w nim bardzo tłoczno. Wszyscy szukali tego samego – wirtualnej przygody erotycznej, cybersexu.
- Włącz kamerkę i ustaw ją na swój duży dekolt – usłyszałam Twój stanowczy ton nie znoszący sprzeciwu.
Posłusznie zrobiłam co kazałeś. Chwilkę później zainteresowanie mną wzrosło. Co chwilkę dostawałam zaproszenia do rozmów prywatnych.
- Nie przyjmuj prywatnych zaproszeń, masz być po prostu obecna na czacie, masz kusić. Niech wszyscy patrzą i podziwiają – wyszeptałeś już łagodniejszym głosem
W mój dekolt wpatrywała się duża grupka ludzi. Czułam się nieswojo, choć ogarniało mnie dziwne podniecenie, adrenalina zaczęła wzrastać, przez ciało przeszedł dreszczyk emocji. Stałeś za fotelem. Twoje dłonie rozpoczęły namiętny taniec na moim ciele. Subtelnie pieściły kark i szyję. Czułam na sobie Twój gorący oddech. Delikatnie zsunąłeś ramiączko bluzki, potem drugie. Bluzka opadła w dół, ukazując moje piersi uwięzione w bordowym, koronkowym staniku. Opuszkami palców kreśliłeś znaki pożądania. Byłam już wilgotna. Delikatnie przebierałam nóżkami, zaciskałam uda. Pragnęliśmy siebie coraz bardziej. Dłonie zsunęły się w kierunku piersi, pieściłeś je z uwielbieniem przez materiał. Ugniatałeś, masowałeś. Po jakimś czasie stanik zaczął Ci przeszkadzać, więc zsunąłeś ramiączka, a później rozpiąłeś go i całkowicie zdjąłeś. Oczom wszystkim czatującym ukazał się duży, jędrny biust. Sutki dumnie sterczały, prężąc się wciąż do przodu. Ująłeś je w palce i zacząłeś pocierać, podszczypywać i naciągać. Rozmowa na czacie zrobiła się gorąca. Wszyscy chórem prosili bym zsunęła niżej kamerkę i pokazała swoją ciupnie. Nie zrobiłam tego, a Ty skupiłeś się na pieszczotach piersi. Ugniatałeś je i masowałeś coraz mocniej, na granicy bólu, słodkiego bólu. W tym samym czasie wgryzłeś się zębami w moją szyję. Całowałeś ją, lizałeś i delikatnie podgryzałeś. Obróciłam głowę lekko w bok. Nasze spojrzenia się spotkały. Wpiłeś usta w me usta. Kąsaliśmy wzajemnie swoje wargi, nasze języki przepychały się, wiły w erotycznym tańcu. Pocałunki namiętne, zachłanne, dzikie, pełne gorących wibracji. Płonęliśmy jednym ogniem. Nie potrafiliśmy dłużej zapanować nad naszymi ciałami. Jednym ruchem ręki rozłączyłeś czat. Byliśmy tylko my, nikt już nas nie obserwował, nikt nie podglądał. W mroku zgasłych świec położyliśmy się na łóżku. Badałeś dłońmi każdy skrawek mojego ciała, a ja z wielką ochotą poddawałaś się Twym pieszczotom. Burza zmysłów szalała. W pośpiechu ściągnęłam slipki i dorwałam się do Twej męskości. Ujęłam ją w dłoń, językiem lizałam po całej długości, gryzłam i pieściłam. Mocno ujęłam penisa ustami i rozpoczęłam dzikie pieszczoty. Po czasie Twoje biodra też zaczęły pracować, jak zahipnotyzowany wpychałeś swą męskość w usta, coraz głębiej i coraz szybciej. Lekko zmrużyłam oczy, wypieki na mojej twarzy dodawały pikanterii naszemu spotkaniu. Mocno trzymałam Cię za pośladki wbijając w nie paznokcie, w czasie kiedy Ty wzuwałeś się swym penisem w usta. Po chwili przerwałeś. Wyjąłeś penisa z ust.
- Połóż się i rozszerz swoje nóżki, chcę Cię posmakować, chcę spijać z Twojej cipki nektar podniecenia – wyszeptałeś
Położyłam się, Ty nachyliłeś się nade mną. Pocałowałeś mnie w usta, a później powędrowałeś w dół. Przejechałeś językiem wzdłuż cipki Jęknęłam przeciągle. Składałeś delikatne pocałunki na mojej kobiecości, by po chwili pieścić ją z całych sił. Ssałeś wargi, ssałeś łechtaczkę. Gryzłeś i lizałeś. Łapczywie spijałeś nektar podniecenia. Wiłam się na łóżku, kurczowo trzymałam w dłoni koc. Westchnienia, jęki. Kiedy wyczułeś, że za chwilkę orgazm spustoszy moje ciało, przerwałeś pieszczoty. Popatrzyłeś na mnie, a potem z impetem wkradłeś się w cipkę swym penisem. Wchodziłeś we mnie głęboko i intensywnie. Zatopiłam paznokcie w Twoich plecach i przycisnęłam Cię do siebie jeszcze mocnej. Czułam jak szczelnie mnie wypełniasz. Twoja dłoń bawiła się krągłym biustem. Objąłeś wargami sutki, drażniłeś je czubkiem języka. Opuszkami palców gładziłeś brzuch. Twój dotyk był zniewalający, pobudzał żądze i zmysły. Po czasie zmieniliśmy pozycję. Bezwstydnie wypięłam w Twoja stronę tyłeczek. Poczułeś żar bijący od mojej kobiecości. Wbiłeś się w nią głęboko. Westchnęłam w rozkoszy. Wsuwałeś się w we mnie coraz mocniej i szybciej. Objąłeś dłonią pierś i delikatnie palcami podszczypywałeś sutka, później dobrałeś się do łechtaczki, pocierałeś ją, poklepywałeś. To był szalony galop, jądra systematycznie obijały się o mój tyłeczek. Nasze ciała ocierały się o siebie, tańczyły w takt naszego oddechu. Jęki i krzyki rozniosły się po całym pokoju. Ciała wiły się w spazmach dzikiej i nieokiełznanej rozkoszy. Czułam jak całe moje wnętrze pulsuje, jak dostaje chaotycznych skurczy, aż w końcu zastygłam w bezruchu, dumnie przyjmując Twoje szybkie i mocne pchnięcia. Eksplodowałeś we mnie z wielką siłą, pozostawiając niesamowite ciepło w kobiecości. Rozgrzane do czerwoności ciała, rozbudzone zmysły. Przytłumione krzyki, głośne jęki, szaleńcza rozkosz dwóch ciał. Nienasycenie, które stało się nasyceniem. Orgazm i rozkosz, rozkosz i orgazm …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz