Spotykali się potajemnie. Raz na jakiś czas. Tego wieczoru umówili się w restauracji. Zamówili ulubione dania, ale żaden z nich wcale nie był głody. Wyczuwalne napięcie między nimi powodowało, że nawet rozmowa się nie kleiła. Dobrze wiedzieli co wydarzy się tuż po wyjściu z lokalu. Każdy na swój sposób był już podniecony. Dość szybko opuścili restaurację. Duże krople deszczu intensywnie spadały na chodnik. Zielone lampki małego hoteliku po przeciwnej stronie ulicy, przykuły uwagę kochanków. Popatrzeli na siebie. Błysk w ich oczach zdradzał pożądanie jakie nimi zawładnęło. Bez zbędnych słów chwycili się za ręce i nie zwracając uwagi na kałuże, szybkim krokiem udali się w stronę hotelu. Szklane drzwi budynku z impetem zamknęły się za nimi. Podeszli do recepcji i poprosili o pokój z dużym małżeńskim łóżkiem. Krople deszczu spływały po twarzach. Recepcjonistka uważnym wzrokiem przyglądała się parze kochanków, jakby chciała w ich oczach odczytać grzeszne myśli. W pośpiechu chwycili klucz do pokoju i zniknęli za drzwiami windy. Gdy tylko ruszyła, usta kochanków spotkały się w namiętnym pocałunku. Dłonie zachłannie błądziły po ciele. Oczy zaiskrzyły czystą namiętnością, zmysły szalały. Winda zatrzymała się na drugim piętrze. Kochankowie nie przestając się całować, pokonywali kolejne metry korytarza, aż dotarli do pokoju nr 21. W pośpiechu otworzyli drzwi. Weszli do środka i nie zapalając światła rzucili się sobie w ramiona. A potem kochanek obrócił swoją zdobycz tyłem do siebie. Podciągnął jej spódnicę, która oparła się zwinięta na biodrach. Wsunął dłoń w jej wilgotne majtki. Dwoma palcami wślizgnął się w podniecone wnętrze cipki. Ona w tym czasie szybko rozpięła Jego spodnie, wyjęła z nich twardego penisa. Ujęła go w dłoń i zaczęła miarowo masować. Jej ciche jęki roznosiły się po pokoju. Była na granicy orgazmu. Rytmiczne posuwanie cipki palcami doprowadziło ją do potężnego orgazmu. Kołysała biodrami, jęczała i wzdychała, kiedy orgazm pustoszył ciało. Obróciła się w stronę kochanka. Zamglonymi oczami spojrzała na niego. Oblizała Jego palce mokre z jej podniecenia. A potem jak na rozkaz kucnęła przed facetem swoich marzeń i zaczęła robić to, co go tak bardzo podniecało. Uwielbiał patrzeć jak mu obciąga. Jak Jego sztywny kutas znika w jej ustach aż po nasadę. Lizała go z uwielbieniem. Wsuwała głęboko do ust. Raz za razem. Ssała zachłannie. Po chwili wstała, dziko pocałowała kochanka i dała znak żeby się przenieśli w inne miejsce. Podeszli do łóżka. On usiadł na jego brzegu i przyciągnął do siebie swoją kochankę, pozbawioną już spódnicy. Okrakiem usiadła na udach. Nie odrywając od niego wzroku, rozpinała po kolei guziki Jego koszuli. Potem zsunęła ją z ramion. Jej ciepłe dłonie sunęły po ciele kochanka. On w tym czasie pomógł jej zdjąć bluzkę, odpiął stanik i zsunął go, uwalniając tym samym dość duże piersi, które pod swym ciężarek lekko się zakołysały. Przytuliła się do niego. Poczuł na skórze dotyk jej piersi. Jego dłonie muskały delikatnie jej twarz, zarys podbródka. Poczuł jej język wpychający mu się niecierpliwie do ust. Całowali się namiętnie i dziko. Oddechy zmieszały się ze sobą. Dłonie błądziły po omacku po ciele. Zamknął oczy i poddał się uczuciom, oraz pieszczotom. Jej dłoń ponownie objęła penisa. Jęknął podniecony do granic. Gwałtownie chwycił ją za włosy i przyciągnął do siebie. Automatycznie mocniej rozchyliła nogi. Jego dłoń powędrowała w stronę cipki. Odsunął na bok majteczki. Przejechał dłonią po podnieconej, mokrej i nabrzmiałej cipce. Mokre palce wsunął do ust i oblizał. Nie spuszczając wzroku z kochanki, gwałtownie w nią wszedł. Penis z łatwością wsunął się w gorące wnętrze cipki. Ciche jęki jakie wydawała bardzo go podniecały. Jej biodra unosiły się i opadały. Mocno ujeżdżała swego kochanka. Orgazm przyszedł szybko. Wstrząsnął jej ciałem. Z ust wydobył się głośny, przeciągły krzyk. Cipka mocno zaciskała się na penisie, w swych intensywnych, nieregularnych skurczach. Zmienili pozycję, pozbyli się resztek garderoby. Leżeli nadzy w kremowej pościeli. Całując swego kochanka, zsuwała się coraz niżej i niżej, aż dotarła do penisa. Ujęła go w dłoń i chwilę popieściła. Nachyliła się nad nim, sunęła językiem po całej długości penisa. Zataczała kółeczka wokół główki. Lizała jak loda. Drażniła czubkiem języka jego najczulsze miejsca. Wsunęła penisa do ust. Mocno objęła go wargami i zaczęła intensywnie pieścić. Uwielbiała mu obciągać. Nieziemsko ją to podniecało. Wsuwała go głęboko, czuła jak główką obija tylną część gardła. Czuła na języku jak się pręży i pulsuje. Ssała go i pieściła. Kutas mocno wypełnił usta, rozepchał je. Czując, że kochanka ogrania błoga rozkosz, przerwała pieszczoty. Popatrzyła na niego oczami pełnymi dzikiego pożądania. Mocno wypięła dupcie w jego stronę i poprosiła by w nią wszedł od tyłu i mocno ją zerżnął. Łobuzersko się do niej uśmiechnął, po czym przysunął się do niej. Poczuła ciepły język wibrujący w jej mokrej cipce. Zachłannie zlizywał jej podniecenie. Ujął łechtaczkę w usta i zaczął ją mocno ssać, doprowadzając swoją kochankę do kolejnego orgazmu. Dłońmi kurczowo trzymała pościel. Głośne jęki rozniosły się po pokoju. Świat wirował wokół niej. Chwycił penisa w dłoń i zaczął nim ocierać o mokrą cipkę. Następnie mocno chwycił biodra swej kochanki i wbił się twardym kutasem w bardzo podnieconą cipkę. Jęknęła przeciągle. Jego ruchy były gwałtowne i szybkie. Mocno dociskał penisa do cipki. Ostro pieprzył swoją kochankę. Dumnie przyjmowała jego pchnięcia. Od przodu pieściła łechtaczkę. Poczuła jego dłonie na sutkach. Mocno je trzymał i wbijał się raz po raz w nabrzmiałe wnętrze cipki Poczuł na penisie jej skurcze. Wymierzył klapsa w lewy pośladek kochanki, potem w prawy. Wbił palce w biodra kobiety i wykonał kilka ostatnich, mocnych pchnięć. Równocześnie przeżyli gwałtowny, niekończący się orgazm. Zdyszani opadli na łóżko. Nogi zmieszały się w uścisku, ciała splotły się ze sobą. Oddechy jednym się stały. Leżeli przytuleni, delektując się wzajemną bliskością.
Grzeszni ... uzależnieni sobą kochankowie. Zmysłowa więź i pożądanie, która ich narkotyzuje i nie pozwala powiedzieć ... DOSYĆ !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz