Był pochmurny wieczór. Usiadłam przy biurku z filiżanką kawy. Włączyłam komputer, sprawdziłam pocztę, a później zalogowałam się w komunikatorze Gadu-Gadu. Kilkoro znajomych było dostępnych. Ty w tym czasie siedziałeś na kanapie w pokoju obok i trzymałeś laptopa na kolanach. Każdy z nas był zajęty swoim komputerem. Klikając tu i ówdzie, zauważyłam nową wiadomość na GG. Sprawdziłam, wiadomość była od Ciebie.
„ … - a gdybym tak dłonią zaczął pieścić Twoje ciało, co byś powiedziała ?
- mruczałabym jak kotka
- a gdybym całował namiętnie Twoje uda, co byś zrobiła ?
- wierciłabym się na fotelu, ocierałabym się o oparcie, przebierałabym nóżkami i stawałabym się coraz bardziej niecierpliwa.
- a gdybym opisał jak chciałbym Cię doprowadzić do rozkoszy, to co być zrobiła ?
- zaczęłabym się dotykać i pieścić … „
I tak powolutku nasza pikantna rozmowa zamieniła się w dziką grę wstępną. Pisaliśmy do siebie, pomimo, że dzieliło nas tylko 6 metrów. Drażniliśmy się słowami, rozbudzaliśmy w sobie zmysły, dotykiem rozgrzewaliśmy ciała do czerwoności. Oddech stawał się szybszy, nerwowo przygryzałam zębami usta. Dłonie sunęły po ciele. Opuszkami palców drażniłam sutki, podszczypywałam je. Klikanie zaczęło nam przeszkadzać w dotykaniu się. Chwilkę później stałeś już za mną. Miałam ochotę obrócić się na fotelu, rozpiąć Twój rozporek spodni, wyciągnąć penisa i zacząć go drażnić, masować. Później zatopić go w gorących, mokrych ustach i dobitnie pieścić. Lecz Ty miałeś inny plan. Obróciłeś mnie w swoją stronę i klęknąłeś przede mną. Rozchyliłeś moje uda i zacząłeś je całować, drażniłeś językiem posuwając się ku górze. Droczyłeś się ze mną. Cichutko wzdychałam. Byłam niecierpliwa, chciałam Cię już teraz, natychmiast. Chciałam Cię poczuć w sobie. Jęk rozkoszy stawał się coraz głośniejszy. Wziąłeś mnie na ręce i przeniosłeś na łóżko. Lekko mnie na nie rzuciłeś i od razu zabrałeś się za zrywanie moich majteczek. Było mi tak cudownie. Łapczywie lizałeś moją gorącą cipkę. Wsunąłeś dłonie pod pośladki. Mrrr … wiesz jak mnie rozgrzać, jak zrobić mi dobrze. Docisnąłeś mnie mocniej do swych ust. Poczułam Twój wibrujący języczek, lizałeś cipkę mocno, od dołu do góry i na boki. Trzęsły mi się uda, cała drżałam. Wiłam się na łóżku, jęczałam. Brakowało mi tchu. Co chwilkę łapałam Cię z głowę i dociskałam impulsywnie siebie, do swojej kobiecości. Ociekałam soczkami, byłam bardzo podniecona. Jęk zamienił się w krzyk, ciałem targały spazmy rozkoszy, zacisnęłam nogi i doszłam. Dzika fala orgazmu pustoszyła ciało. Popatrzyłam na Ciebie, nasze oczy płonęły. Zachłannie zdzieraliśmy z siebie ubrania. Nagi położyłeś się na plecach, ja położyłam się na Tobie. Leżeliśmy w pozycji 69. Wzajemnie dawaliśmy sobie rozkosz. Ujęłam penisa w dłoń, mocno objęłam do palcami i zaczęłam pieścić, ściągając rytmicznie skórkę. Czubkiem języka drażniłam jego najczulsze miejsca, lizałam go po całej długości, masowałam i pieściłam jądra, aż w końcu wsunęłam penisa do ust. Mocno objęłam go wargami i zaczęłam dobitnie pieścić. Intensywnie, z wielką pasją ssałam Twoją męskość i wkładałam bardzo głęboko. Byłeś taki smakowity. Wtopiłeś języczek w moją dupcię, ścisnąłeś moje biodra. Twój język na przemian pieścił cipkę i tyłeczek. Mój zapach, mój smak podniecał Cię i doprowadzał do stanu wrzenia. Dreszcze rozkoszy rozeszły się po ciele, dopadł mnie kolejny orgazm. Popatrzyłam na Ciebie półprzytomnym wzrokiem, błagałam byś we mnie wreszcie wszedł. Gwałtownym ruchem przewróciłeś mnie na plecy, przez chwilę nie wiedziałam co się dzieje. Rozchyliłeś moje nogi i wszedłeś we mnie mocno i agresywnie. Leżałeś na mnie i ostro mnie posuwałeś. Szczelnie wypełniałeś moje wnętrze. Intensywnie czułam każdy Twój ruch. Drapałam Cię po plecach i pośladkach. Momentami impulsywnie całowałeś usta. Zarzuciłam nogi na Twe biodra, mocno Cię nimi objęłam. Docisnęłam Cię do siebie, by jeszcze lepiej Cię poczuć. Po chwili zmieniliśmy pozycję. Podniosłeś mnie i zaczęliśmy się kochać na siedząco. Uwielbiam Cię ujeżdżać, dziki galop po rozkosz. Tuliłam się do Ciebie. Złapałeś mnie za pośladki i mocno przyciągnąłeś do siebie. Cipka ocierała się o penisa. Piersi i sterczące sutki ocierały się o Twój tors. Wiłam się, prężyłam. W oczach widniał błysk, szaleństwo, ogień. Całowaliśmy się sapiąc sobie w twarz. Zaczęłam ponownie cała drżeć, czułam jak zbliża się kolejny orgazm. Prosiłam byś wziął mnie od tyłu. Mocno roztrzęsiona wypięłam tyłeczek w Twoją stronę. Z impetem wszedłeś we mnie, westchnęłam przeciągle. Dłońmi kurczowo ściskałam pościel, jeszcze mocniej wypięłam dupcie. Złapałeś mnie za biodra i energicznie wsuwałeś się we mnie. Czasami dawałeś mi klapsa. Byłam w amoku pożądania, dumnie przyjmowałam Twe pchnięcia. Coraz szybciej i szybciej. Czułam jak jądra obijają się o mój tyłeczek. Jęki stały się głośne. Czasami zerkałam na Ciebie i obserwowałam Twój wyraz twarzy. Patrzyłam jak się poruszasz. Wspólnie szczytowaliśmy, orgazm przeszył nasze ciała. Szybko wyszedłeś ze mnie i trysnąłeś spermą prosto na moje piersi. Krzyk rozkoszy rozszedł się po pokoju. Dłonią rozsmarowałam lepką spermę po całej powierzchni piersi. Masowałam jeszcze przez chwilkę penisa, później zlizałam z niego resztki życiodajnego nektaru. Położyliśmy się na boku twarzą w twarz, nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku, języki ocierały się leniwie o siebie. Dyszeliśmy jeszcze długo tuląc się do siebie. Moje piersi były mokre, śliskie i lepkie. Spojrzałam w stronę Twej męskości. Penis nadal stał, nadal się prężył i pulsował. Uśmiechnęłam się do Ciebie łobuzersko. Musiałam przecież to wykorzystać. Chciałam Cię jeszcze raz poczuć w sobie. Usiadłam na Tobie, chwilkę drażniłam cipkę główką penisa, a następnie włożyłam go sobie w ociekającą soczkami dziurkę. Była taka gorąca w środku. Zaczęłam Cię ujeżdżać. Poruszałam się rytmicznie i energicznie. Moja kobiecość mocno nabrzmiała, stała się ciaśniejsza. Biodra tańczyły w erotycznym rytmie, wiły się na boki. Poruszały się w przód i w tył. Czułam Cię bardzo dosadnie. Wzdychałam ochrypłym głosem. Odchyliłam się lekko w tył. Oparłam dłonie na Twych udach. Zacząłeś znowu czuć tarcie, przyjemne tarcie. Widziałeś mnie w całej okazałości, widziałeś mój szał. Z uwielbieniem obserwowałeś moje falujące i podskakujące piersi. Bardzo podniecał Cię ten widok. Wsunąłeś dwa palce pod łechtaczkę, dobitnie ją drażniłeś i pieściłeś. Robiłeś to szybko i dokładnie tam gdzie lubię. Mój wyraz twarzy doprowadza Cię do szału. Było mi cudownie, bosko. Nieuchronnie zbliżałam się do kolejnego orgazmu. Mięśnie cipki zaciskały się na penisie, niekontrolowane skurcze mięśni. Nasze ciała drżały, targały nami chaotyczne dreszcze. W końcu moje ciało wygięło się w łuk, zastygłam w bezruchu, z ust wydobył się okrzyk rozkoszy, a potem bezwładnie opadłam na Ciebie. Całowaliśmy się bez opamiętania, jęczeliśmy, nie potrafiliśmy zapanować nad naszymi ciałami. Kręciło się w głowie. Wbiłeś się we mnie bardzo głęboko i eksplodowałeś , zalewając cipkę gorącą spermą. Uwielbiam to rozchodzące się od środka ciepło. Leżałam na Tobie, oddech był ciężki. Gładziłeś mnie po plecach i pośladkach. Mruczałam cichutko zadowolona i spełniona. Powolutku oczka się zamykały. Zsunęłam się z Ciebie i położyłam się na boku, a Ty wtuliłeś się we mnie. Uwielbiam zasypiać w Twoich ramionach, uwielbiam czuć Twą bliskość, Twoje ciepło. Nakryliśmy się kołdrą, po raz ostatni tej nocy pocałowaliśmy się bardzo namiętnie i delikatnie. Zamknęliśmy oczy i zasnęliśmy w pełni nasyceni i zaspokojeni swą bliskością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz