Dzisiaj przyszłam z pracy trochę wcześniej. Krzątam się po kuchni i przygotowuję obiad. W głowie kłębią się różne myśli. Wiem jak będzie wyglądał Twój powrót z pracy, jak mnie przywitasz i co zrobisz. Uwielbiam ten moment … podniecenie, oczekiwanie i wielkie wspólne spełnienie. Już nie mogę się doczekać, na samą myśl o tym co mnie czeka, robię się wilgotna , a moje sutki twardnieją.
A gdy przyjdziesz do domu, to wejdziesz do kuchni, by się ze mną przywitać. Wtulisz twarz w mój kark. Pocałujesz czule i szepniesz rozkoszne słówko. Będziesz muskał wargami płatek mego ucha. Ty, wiesz jak to na mnie działa. Zacznę pomrukiwać jak kotka. Moje biodra będą wić się i z premedytacją kusić Cię. Tyłeczek będzie ocierał się o Twoją męskość. Chwycisz moje piersi w mocnym uścisku dłoni. Podskoczę z rozkoszy, z mojej dłoni wyślizgnie się szklanka z sokiem, który wyleje się na blat kuchenny. W pośpiechu będziesz zdzierał ze mnie ubranie. Wbijesz swe usta, w me usta. Nasze języki będą się zwinnie ocierać o siebie. Dopadnie nas nieokiełznana dzikość. Twoje dłonie będą masować i ugniatać moje sterczące, twarde sutki. Dotyk na granicy słodkiego bólu. Tak, właśnie tak lubię. Uwielbiam kiedy przejmujesz inicjatywę, kiedy mogę się oddać Tobie bez reszty. Stanę w większym rozkroku, Twoja dłoń będzie sunęła po moim nagim ciele, aż wreszcie zatrzyma się przy lśniącej cipuni. Twoje palce zanurzą się w mokrym jej wnętrzu. Będziesz je na przemian, wkładał i wyciągał, a kciukiem będziesz drażnił łechtaczkę. Moje ciało dostanie dreszczy, będzie drżało i wiło się w rozkoszy. Moje ciche jęki zamienią się w krzyk. Tak, ten krzyk, który tak bardzo Cię podnieca. Kiedy doprowadzisz mnie do orgazmu, a cipunia w spazmach rozkoszy będzie zaciskać się na Twoich palcach, dorwiesz znowu me usta, by ssać je i gryźć. Będziesz zębami wgryzał się w mój kark, dostanę gęsiej skórki na całym ciele. Nie pozwolisz mi ochłonąć, przesuniesz mnie w stronę stołu. Będziesz kazał mi stanąć w rozkroku, oprzeć ręce na blacie stołu i mocno wypiąć tyłeczek w Twoją stronę. Uklękniesz za mną. Poczuję Twój gorący język na łechtaczce, będziesz ją drażnił, a potem ustami przyssiesz się do niej. Twój język wbije się w moją dziurkę i będzie w niej szaleńczo wibrował, będziesz zachłannie spijał moje soczki. Po chwili wstaniesz, w pośpiechu rozepniesz spodnie, które zsuną Ci się na kostki. Mocno chwycisz mnie za biodra i z impetem wbijesz się we mnie swoim twardym penisem. Uwielbiam jak mnie bierzesz od tyłu. Dostanę kilka klapsów, moje pośladki lekko czerwone, będą delikatnie piekły, ale to jeszcze bardziej mnie podnieci. Będziesz wchodzisz we mnie mocno i głęboko. Twoje jądra będą obijały się o moje pośladki. Przyspieszysz. Moje dłonie kurczowo się zacisną. Nasze jęki i krzyki wymieszają się, nasze ciała będą jednym ciałem, co drży i wije się w kroplach rozkoszy. Chwycisz mnie za włosy i przyciągniesz do siebie. Wbijesz język w me usta. Będziesz mnie lizał, gryzł i dziko całował. Dojdziemy wspólnie na szczyt, po raz ostatni mocnym ruchem wbijesz się we mnie by zalać me wnętrze gorącą spermą. Później obydwoje opadniemy na podłogę. Wtuleni w siebie, będziemy próbowali uspokoić nasze ciała, co drżą, nasze oddechy i nasze emocje. A później wstaniemy, ubierzemy się i wspólnie przygotujemy obiad i oczywiście posprzątamy m.in. rozlany sok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz