12 maja 2008 r
Patrzysz na mnie swym głodnym wzrokiem, masz rozszerzone źrenice i błysk w oczach … bardzo dobrze znam ten wzrok i wiem czego jest początkiem. Stoję przy oknie, obrócona plecami do Ciebie. Podchodzisz, głaszczesz mnie po głowie, muskasz ustami szyję. Twoje dłonie zwinnie wślizgują się pod moją bluzkę, błądzisz palcami po delikatnej skórze, pieścisz brzuch, drażnisz pępek, masujesz moje piersi, a po chwili uwalniasz je z objęć stanika, są już wolne, lekko się kołyszą. Obejmujesz je ciepłymi dłońmi, drażnisz sutki, które pod wpływem Twoich pieszczot robią się twarde i sterczące. Zdejmujesz ze mnie bluzkę, a potem staniczek. Masujesz plecy, kreślisz na nich znaki, drapiesz je. Moje ciało pokrywa się gęsią skórką, czuję miłe dreszcze, które systematycznie przechodzą przez ciało. Prosisz bym stanęła w rozkroku. Klękasz, całujesz moje nogi począwszy od stóp, a potem kierujesz się ku górze. Podciągasz w górę moją spódniczkę, pieścisz uda, wodzisz językiem po ich wewnętrznej stronie. Czuję falę podniecenia, która przeszywa każdy kawałeczek mojego ciała, jestem już mocno wilgotna. Kurczowo trzymam się parapetu, słyszysz moje pojękiwania, które jeszcze bardziej Cię nakręcają. Całując moje nogi, powolutku ściągasz ze mnie majtki. Przejeżdżasz palcami po mokrej powierzchni mojej kobiecości. Twoje palce zwinnie wślizgują się w gorące wnętrze cipki, doprowadzasz mnie do szaleństwa. Czuję jak Twój gorący język pieści moją kobiecość, wbija się w mokrą dziurkę, Twe usta muskają łechtaczkę. Z każdym kolejnym ruchem jestem bliżej orgazmu, moje jęki są już głośne, każdy mięsień mojego ciała się napina, ciało wije się w spazmach rozkoszy. W pewnym momencie z moich ust wydobywa się krzyk, ciało nieruchomieje, wstrząsa mną olbrzymi dreszcz, w głowie mi się kręci, wszystko widzę jak przez mgłę. Doprowadziłeś mnie na szczyt.
Patrzysz na mnie swym głodnym wzrokiem, masz rozszerzone źrenice i błysk w oczach … bardzo dobrze znam ten wzrok i wiem czego jest początkiem. Stoję przy oknie, obrócona plecami do Ciebie. Podchodzisz, głaszczesz mnie po głowie, muskasz ustami szyję. Twoje dłonie zwinnie wślizgują się pod moją bluzkę, błądzisz palcami po delikatnej skórze, pieścisz brzuch, drażnisz pępek, masujesz moje piersi, a po chwili uwalniasz je z objęć stanika, są już wolne, lekko się kołyszą. Obejmujesz je ciepłymi dłońmi, drażnisz sutki, które pod wpływem Twoich pieszczot robią się twarde i sterczące. Zdejmujesz ze mnie bluzkę, a potem staniczek. Masujesz plecy, kreślisz na nich znaki, drapiesz je. Moje ciało pokrywa się gęsią skórką, czuję miłe dreszcze, które systematycznie przechodzą przez ciało. Prosisz bym stanęła w rozkroku. Klękasz, całujesz moje nogi począwszy od stóp, a potem kierujesz się ku górze. Podciągasz w górę moją spódniczkę, pieścisz uda, wodzisz językiem po ich wewnętrznej stronie. Czuję falę podniecenia, która przeszywa każdy kawałeczek mojego ciała, jestem już mocno wilgotna. Kurczowo trzymam się parapetu, słyszysz moje pojękiwania, które jeszcze bardziej Cię nakręcają. Całując moje nogi, powolutku ściągasz ze mnie majtki. Przejeżdżasz palcami po mokrej powierzchni mojej kobiecości. Twoje palce zwinnie wślizgują się w gorące wnętrze cipki, doprowadzasz mnie do szaleństwa. Czuję jak Twój gorący język pieści moją kobiecość, wbija się w mokrą dziurkę, Twe usta muskają łechtaczkę. Z każdym kolejnym ruchem jestem bliżej orgazmu, moje jęki są już głośne, każdy mięsień mojego ciała się napina, ciało wije się w spazmach rozkoszy. W pewnym momencie z moich ust wydobywa się krzyk, ciało nieruchomieje, wstrząsa mną olbrzymi dreszcz, w głowie mi się kręci, wszystko widzę jak przez mgłę. Doprowadziłeś mnie na szczyt.
Dajesz mi chwilkę odpocząć po czym prosisz bym wypięła tyłeczek w Twoją stronę, posłusznie to zrobię. Wiem jak bardzo lubisz brać mnie od tyłu, jak uwielbiasz patrzeć na mój tyłeczek i na swoją męskość, która zwinnie chowa się w głębi mojej kobiecości. Całujesz moje pośladki, liżesz je językiem, pieścisz piersi, ugniatasz je. Twój sztywny, twardy członek ociera się o moje uda, pośladki. Przytrzymując moje biodra, wchodzisz we mnie swą męskością. Kochasz się ze mną powoli, delektując się każdym następnym ruchem. Twoje ruchy są płynne, rytmiczne, ale głębokie. Czuję jak dokładnie wypełniasz każdy milimetr mojej kobiecości. Doprowadzasz mnie do kolejnego orgazmu, ciało wygina się i pręży … przyspieszasz, coraz szybciej i szybciej i głębiej i mocnej … czuję jak Twój członek pulsuje, a Ty czujesz jak moja cipka dostaje nieregularnych skurczy. Wbijasz się we mnie bardzo mocno i głęboko, z wielka siłą wypełniasz mnie swym ciepłym nektarem. Jeszcze kilka pchnięć, lecz już delikatnych, płytkich, a później wychodzisz ze mnie. Wyczerpani, obydwoje padamy na podłogę, gdzie tuląc się do siebie i całując namiętnie, pozwalamy by nasze ciała uspokoiły się, by nasze oddechy powolutku wróciły do normy. Czuję jak po udach spływają moje soczki wymieszane z Twoimi … błogi stan, wieczorny relaks, wieczorny seks … tak niewiele nam do szczęścia potrzeba …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz