Zbliżał się wieczór,
w czasie kiedy Ty zajmowałeś się wypakowywaniem ostatnich zakupów
przedświątecznych, ja skorzystałam z okazji i poszłam wziąć
prysznic. Ciepła woda otulała ciało, gąbka sunęła po skórze,
wywołując przyjemne uczucie relaksu. Wyszłam z łazienki,
zarzucając na siebie szlafroczek. Usiadłam przy biurku, rozsypałam
przyprawę Goździki i zaczęłam wbijać je w pomarańcze. Cudowny
zapach uniósł się w powietrzu. Uwielbiam tę magię Świąt.
- Idę pod prysznic –
krzyknąłeś wchodząc do łazienki.
Po chwili usłyszałam
jak podśpiewując puszczasz wodę. Twoje łazienkowe śpiewanie
zawsze powoduje uśmiech na mojej twarzy.
Zajęta ozdabianiem
owoców, nie usłyszałam jak wchodzisz do pokoju. Podszedłeś do
mnie, wtuliłeś twarz w kark. Delikatnie muskałeś ustami szyję,
sunąłeś językiem, wywołując gęsią skórkę. Szeptałeś do
ucha, lekko przygryzałeś jego płatek. Powoli się rozpływałam.
Od góry wsunąłeś dłonie pod szlafrok, rozsuwając jego poły.
Twoje ciepłe palce zacisnęły się na piersiach. Sutki od razu
zareagowały i dumnie stanęły. Pocierałeś je opuszkami palców,
delikatnie podszczypywałeś. Wpiłam usta w Twoje, nasze języki
ocierały się o siebie. Leniwie, powoli. Nagle przerwałeś
pocałunek, mocnym ruchem odsunąłeś krzesło na którym
siedziałam. Byłam na to nieprzygotowana, goździki rozsypały się
po podłodze. Wściekła popatrzyłam na Ciebie, w Twoich oczach
zobaczyłam żar, totalny odlot. Szybko klęknąłeś przede mną.
Rozsunąłeś moje nogi, podsunąłeś w górę szlafroczek. Twój
język rozpoczął taniec po wewnętrznej stronie ud. Oparłam głowę
o krzesło i oddałam się Twoim pieszczotom. Sunąłeś ustami coraz
wyżej i wyżej, aż dotarłeś do cipki. Rozchyliłeś ją dłonią.
Wysunąłeś język i delikatnie jego czubkiem zacząłeś ją lizać.
Byłam już mocno podniecona. Spijałeś podniecenie. Drażniłeś
łechtaczkę. Każde jej muśnięcie, wywoływało we mnie ciepłe
dreszcze. Cicho pojękiwałam. Wsunąłeś dwa palce w śliskie
wnętrze cipki, a łechtaczkę wziąłeś w usta i zacząłeś ją
ssać. Intensywność doznań była tak wielka, że z moich ust
wypłynął potok głośnych westchnień. Jedną dłonią kurczowo
ściskałam poręcz krzesła biurowego, a druga dłoń spoczęła na
Twojej głowie. Dociskałam ją do krocza, jakbym chciała jeszcze
mocniej odczuwać pieszczoty. Orgazm przyszedł szybko,
niespodziewanie. Wiłam się na krześle, jęczałam, aż wreszcie
moje ciało wygięło się w łuk i znieruchomiało. Ciałem
wstrząsnął potężny orgazm, pozostawiając błogie uczucie. Świat
wirował wokół mnie. Otworzyłam oczy, mętnym wzrokiem popatrzyłam
na Ciebie. Twoja głowa nadal była między moimi nogami. Usta lśniły
Ci od nadmiaru mojego podniecenia. Wstałeś i wbiłeś usta w moje.
Dziko całowałeś, zachłannie. Moja dłoń powędrowała w stronę
bokserek, które były mocno wypchane twardym, podnieconym kutasem.
Wstałam, pchnęłam Cię w stronę ściany. Oparłeś się o nią, a
ja podeszłam, kucnęłam przed Tobą, zsunęłam bokserki i dobrałam
się do kutasa. Chwyciłam go władczo w dłoń, lizałam go po całej
długości. W dół i w górę, i ponownie w dół. Zatrzymałam się
przy jądrach. Lizałam je i na zmianę wsuwałam do ust i zasysałam.
Potem powróciłam do pieszczenia kutasa. Wsunęłam go całego do
ust. Objęłam mocno wargami i zaczęłam Ci obciągać. Mmm …
uwielbiam Ci mocno ssać kutasa, sunąc po nim wilgotnymi, ciepłymi
ustami, a dłonią pieścić jądra. Nagle położyłeś dłonie na
moich ramionach, podciągnąłeś je w górę, zmuszając do
zaprzestania zabawy kutasem.
- Wystarczy, mam
ochotę Cię zerznąć – wyszeptałeś urywanym głosem
Przenieśliśmy się
na łóżko. Położyłam się i mocno rozchyliłam nogi. Okryłeś
mnie swym ciałem, docisnąłeś do łóżka. Jęknęłam przeciągle,
kiedy wsunąłeś we mnie penisa. Rozepchałeś cipkę mocno na boki.
Głęboko w nią wjechałeś. Usta spotkały się w namiętnym
pocałunku. Lizałeś sutki, na zmianę ssałeś je. Mocno dociskałeś
kutasa do cipki. Ostro ją posuwałeś, na granicy słodkiego bólu.
Wsunąłeś dłoń pod dupcie, a potem dwoma palcami wbiłeś się w
tyłek. Rżnąłeś obie dziurki na raz. Chwyciłam Cię za pośladki
i dociskałam do siebie, by jeszcze intensywniej Cię poczuć w
środku. Mocne pchnięcia. Dosadne, ostre pieprzenie. Orgazm
pustoszył ciało. Głośne jęki rozniosły się echem po pokoju.
Cipka mocno zaciskała się na kutasie w intensywnych, nieregularnych
skurczach. Szybko zmieniliśmy pozycję. Wypięłam dupcie, opierając
głowę o poduszkę. Ale za nim poczułam Cię ponownie w sobie,
wsadziłeś mi z impetem kutasa do ust. Mocno Ci go ssałam, mokrego
i śliskiego z mojego podniecenia. Potem zapakowałeś mi penisa w
cipkę, od tyłu. Dawałeś klapsy w tyłek i ostro rżnąłeś mokre
wnętrze. Ja od przodu masowałam łechtaczkę. Pchnięcie za
pchnięciem, mocne, głębokie, szybkie. Raz za razem. W tym samym
momencie zaczęliśmy dochodzić. Wbiłeś się we mnie po raz
ostatni i zalałeś mnie ciepłą spermą. Cipka jeszcze przez chwilę
zaciskała się na kutasie, a jęki zmieniły się w krzyk rozkoszy.
Pchnięcia osłabły, sperma powoli zaczęła spływać po
łechtaczce. Wyjąłeś penisa, a ja szybkim ruchem znalazłam się
przy nim. Zlizałam z niego resztki spermy, wsunęłam do ust i
jeszcze przez chwilę ssałam. Mmm … uwielbiam Cię smakować. Leżeliśmy jeszcze przez jakiś czas w łóżku. Nadzy, przytuleni
do siebie. W milczeniu, bo słowa czasami są zbędne ...
Mmmmm.... Oj ale bym Cię brał...ostro... W każdą dziurkę... By na końcu zerżnąć Twoją gorąca dupę jak najgłębiej... Wyjść z niej, chwycić za włosy i wsadzić kutasa głęboko w usta, aż będziesz się nim dławić i krztusić... Wyjmę go całego w ślinie i poplaskam po twarzy...
OdpowiedzUsuńO taaak ... weź mnie, zerżnij ostro jak sukę. Mocno posuwaj mi cipkę, tyłek i usta. Oklep mi twarz kutasem, zapakuj mi go na maxa w usta. Mmmm ... chce go mocno obciągać ...
Usuńmmmmmmmmmmmmmm... a ja ostro wygmerać w Twej ciasnej dupie...
OdpowiedzUsuńNienasycona bardzo lubi dzikie, ostre rżnięcie tyłka. Chętnie poczułabym w nim Twojego twardego kutasa ...
UsuńUhmmm... Jak najgłębiej... I ostre gmeranie palcami w wolnej dziurce... Niech kulki wibrują jeszcze bardziej...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńZabaweczki i gadżety erotyczne są bardzo fajnym dodatkiem podczas seksu :)
Usuńuhmmm... i Ty o tym dobrze wiesz ;) zapakować Tobie w każdą dziurkę jakiś gadżet albo zabawkę i kutasa usta... co za rozkoszna wizja :)
OdpowiedzUsuńNo pewnie, że o tym doskonale wiem :) Pieprzenie dziurek zabaweczkami i kutasem, tak na przemian. Mmmm ... uwielbiam :)
Usuńoj Markiz dziś na głodzie :) wziąłby Cię tak na dwa baty...
OdpowiedzUsuń