23 maja 2008 r
Leżę na lewym boku zwinięta w kłębek, łóżko jest duże, satynowa pościel otula dokładnie moje ciało, które odziane jest w sexi koszulkę nocną, bez dodatkowej bielizny. W pokoju jest ciemno, księżyc swym blaskiem próbuje wślizgnąć się do środka, ale szczelnie zamknięte żaluzje przeszkadzają mu w tym. Słyszę jak z łazienki dobiega szum wody … hm … bierzesz wieczorny prysznic. Na samą myśl o Twoim nagim, namydlonym ciele robi mi się gorąco. Po chwili wychodzisz z łazienki i nagi wślizgujesz się do łóżka. Udaję, ze śpię. Przytulasz się do mnie, leżysz za mną, więc masz dostęp do moich pleców. Twoje spragnione usta błądzą po moim karku, wsuwasz dłoń pod moją koszulkę, głaszczesz i lekko drapiesz plecy, moje ciało automatycznie wygina się pod wpływem pieszczot, czuję przeszywające mnie gorące dreszcze, w niektórych partiach ciała pokazuje się gęsia skórka. Podniecają mnie Twoje pieszczoty, jestem już mocno wilgotna. Błądzisz dłońmi po ramionach i plecach, masujesz moje pośladki, ugniatasz je. Twój sztywny, sterczący członek ociera się zwinnie o moje ciało, czuję na sobie Twój wzrok pełen pożądania i Twój gorący, głęboki oddech. Główką członka zakreślasz znaki na moim tyłeczku, wkładasz go między pośladki i jeździsz nim po drugiej dziurce. Drażnisz nim najbardziej czułe miejsca. Chwytasz mnie za biodra i przesuwasz jeszcze bliżej siebie, unosisz moją nogę lekko w górę. Przejeżdżasz całą dłonią po mojej kobiecości. Soczki, które pozostały na Twoich palcach wycierasz w moje piersi. Jęczę przeciągle kiedy wchodzisz swym członkiem w cipkę. Uwielbiam kochać się z Tobą w pozycji na „łyżeczkę” i Ty dobrze o tym wiesz. W tej pozycji nasze ciała ściśle do siebie przylegają, czuję na sobie Twoje ciepło, Twój oddech. Wślizgujesz się w moje gorące wnętrze rytmicznie i stanowczo. Błądzisz dłońmi po piersiach, ugniatasz je, szczypiesz sterczące i twarde sutki. Do ucha szepczesz pikantne słowa. Rozbudziłeś we mnie zmysły, rozpaliłeś do czerwoności moje ciało. Odchylam głowę lekko w tył, wsuwam język między Twoje gorące, spragnione usta. Nasze pocałunki są pełne namiętność. Nasze języki wiją się i ocierają o siebie, delikatnie przygryzam zębami Twe wargi. Dłonią wędruje w stronę Twych pośladków, dociskam je do siebie by móc Cię jeszcze głębiej poczuć. Przyspieszasz. Posuwasz mnie coraz mocniej i mocniej, coraz szybciej i głębiej. Gdy Ty ręką dodatkowo pieścisz moją cipkę, ja swoja dłoń wsuwam między nasze ciała i w mocnym uścisku chwytam członka przy samej jego nasadzie. To jeszcze bardziej potęguje w Tobie podniecenie. Intensywnie pocierasz palcem moją łechtaczkę, która dzięki pieszczotom jest duża i nabrzmiała. Wzdycham, głośno jęczę, jest mi niesamowicie dobrze. Ciałem powoli zaczynają targać spazmy, wije się na łóżku. Uwalniam z uścisku członka i palce zatapiam w Twoim prawym pośladku, wręcz go szczypiąc. Lekko syczysz z bólu, ale nadal wchodzisz we mnie. Twoje ruchy są dzikie, zachłanne, całujesz moją szyję, delikatnie się w nią wgryzasz, nasze biodra poruszają się we wspólnym erotycznym tańcu, obydwoje jęczymy, nasze ciała drżą ocierając się o siebie … jeszcze tylko chwilka, jeszcze tylko moment i … moim ciałem targa mocny dreszcz rozkoszy, krzyczę w wielkiej ekstazie, Twój palec wciąż drażni łechtaczkę, tracę świadomość, tracę oddech, nie wiem gdzie jestem, nie wiem co robię … orgazm, który przeszywa moje ciało jest potężny, nieziemsko cudowny. Ręką mocno dociskam Twoje biodra do siebie, mocno pieścisz moje piersi, naciągasz sutki i chwilę później z wielkim impetem wbijasz się we mnie i wypełniasz moje gorące wnętrze spermą. Następne ruchy są już słabsze, lżejsze i wolniejsze, a później wychodzisz swym członkiem z mokrej cipki. Wtuleni w siebie leżymy i odpoczywamy po wspaniałym uniesieniu. Czuję jak moje soczki wymieszane ze spermą powolutku spływają po udzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz