2 września 2017 r
Jest ranek, za oknem mgła. Stoję w kuchni i szykuję śniadanie. Dzień jak każdy inny. Niepostrzeżenie stajesz za mną. Wtulasz twarz w mój kark. Całujesz, wywołując we mnie gorące dreszcze. Twoja dłoń wsuwa się pod spódnicę. Automatycznie mocniej wypinam tyłeczek w Twoją stronę. Jednym ruchem podciągasz spódnicę w górę. Rozpinasz spodnie, wyciągasz penisa, przesuwasz w bok moje majteczki i bez pardonu wbijasz się w moją mokrą już cipkę. Stoję w rozkroku, pochylona do przodu. Kurczowo trzymam się blatu kuchennego. Dumnie przyjmuje Twoje pchnięcia. Trzymając mnie za biodra mocno się we mnie wbijasz, do końca. Tak jak lubię. Ostro mnie pieprzysz. Wsuwasz dłoń w moje włosy i ciągniesz w tył. Uwielbiam taką męską dominację. Zaczynam odczuwać skurcze cipki, orgazm przychodzi szybko. Obezwładnia moje ciało. Stoję w bezruchu i przyjmuje kolejne pchnięcia. Cipka mocno zaciska się na kutasie. Podniecenie spływa po udach. Po raz ostatni mocno wbijasz się we mnie i obficie zalewasz cipkę. Obydwoje stoimy w bezruchu. Wspólny szybki, gorący oddech. Wspólne uniesienie, szybkie i ostre, na dobry początek dnia. W głowie kłębią się grzeszne myśli.
Hm, jeśli Ty mnie tak zaskoczyłeś rano, to ja muszę zaskoczyć Cię wieczorem i chyba już mam pomysł jak ...
Późny wieczór, krople deszczu rozbijają się o szyby okien. Na komodzie stoi kilka świec rozświetlających pokój. Leżysz na łóżku w samych bokserkach. Podchodzę do Ciebie. Mam na sobie czarną koronkową bieliznę. Dosiadam Cię. Biodrami wcieram się w Twoją męskość. W ręku trzymam dwa kawałki sznurka. Nie odrywając od Ciebie wzroku, przywiązuje Twoje ręce do łóżka. Patrzysz na mnie zaskoczony. Na koniec czarną apaszką zasłaniam Ci oczy. Kilka mocnych ruchów bioder. Czuję, że podniecenie bierze górę. Penis staje się twardy. Wstaję z łóżka i wychodzę. Po kilku minutach wracam, zbliżam się do Ciebie. Słyszysz jedynie odgłos obcasów na podłodze, całym sobą czujesz moją obecność. Przechodzą Cię dreszcze podniecenia na samą myśl, o tym co będzie za chwilę. Opuszkami palców delikatnie muskam Twoje usta, sunę nimi po brodzie. Uśmiecham się lubieżnie. Dosiadam Cię dostojnie odwrócona tyłem do Twojej twarzy. Prężę się jak kocica. Wypinam tyłeczek i sunę majteczkami po Twoim torsie w kierunku twarzy. Wiem dobrze, że moja cipka jest tuż przed Twoim nosem, a Ty nic nie możesz zrobić. Próbujesz sięgnąć do niej językiem. Zapach kobiety, zapach seksu, takiego bez zahamowań, zapach pragnienia i nienasycenia. Nieoczekiwanie, na moment dotykam majteczkami Twoją twarz, odsuwam się i patrzę. Nic do siebie nie mówimy, słychać tylko przyspieszone oddechy. Panuję całkowicie nad sytuacją, a ta gra zaczyna mnie coraz bardziej wciągać. Znów ląduję wypiętym tyłeczkiem na Twojej twarzy, tym razem zostaję tam na dłuższą chwilkę. Chwytasz ustami za materiał, prawie wgryzasz się namiętnie. Majteczki są całe mokre. Resztki mojego podniecenia masz na ustach. Oblizujesz je, delektując się moim smakiem jakby miał to być koniec, ale to dopiero początek, prawda kochanie? Lubię ten moment, kiedy ogarnia mnie taka zwierzęca żądza. Czuję, że teraz właśnie to następuje. Ściągam stanik, piersi delikatnie się kołyszą. Są nabrzmiałe, a sutki twarde i sterczące. Rozrywam majteczki. Sięgam dłonią od spodu i rozchylam szeroko palcami wargi cipki. Oczy nadal masz zasłonięte możesz sobie tylko wyobrazić jak pięknie prezentuje się moja kobiecość, jak apetycznie lśni podniecenie w jej wnętrzu. Wydepilowana, gładka, nabrzmiała i bardzo mokra cipka. Zaczynam pojękiwać. Moja kobiecość jest tuż nad Twoją twarzą. Języczkiem pociągasz mocnymi ruchami od dołu ku górze. Wypinam się mocniej po każdym Twoim muśnięciu, jakbym chciała aby wrażenia dochodziły z większym natężeniem. Wystawiasz język i koncentrujesz się na łechtaczce, przy każdym muśnięciu przechodzą mnie dreszcze rozkoszy. Czuję niesamowite podniecenie, przylegam ciałem do Twojego torsu, trzymając głowę na wysokości Twojego krocza. Każdy dotyk Twojego języka powoduje jęknięcie, jestem tak podniecona, że zaczynam wcierać się twarzą w Twoje bokserki. Chcę poczuć policzkami Twojego kutasa, choćby przez materiał. Dłonią masuję penisa, dotykam go. Chcę go poczuć w ustach, ale zanim to nastąpi łapię się całymi dłońmi za pośladki i rozchylam je mocno jak wyuzdana suczka. Przez chwilę starasz się wyczuć moje piersi na swoim brzuchu. Zastygasz na chwilkę i wpijasz się natarczywie wprost w moją cipkę. Wbijasz język w bardzo mokre wnętrze. Całą sobą odczuwam fale rozkoszy. Swoją ręką wędruję w stronę łechtaczki, nie wytrzymuje i zaczynam ją pieścić dokładnie tak, jak lubię. Wszystko w rytm Twojego ciepłego języka, którym zagłębiasz się niestrudzenie i wnikasz nim w moją kobiecość, bezwzględnie ją drażniąc. Wszędzie czujesz moje podniecenie, wokół ust, na brodzie. Wiem, że uwielbiasz ten smak. Im bardziej jestem podniecona, tym bardziej wyrafinowana jest kompozycja tego smaku. Zachłannie zsuwam bokserki. Zaczynam łapczywie lizać penisa po całej jego długości. Zataczam kółeczka wokół główki. Na chwilę wsuwam go do ust. Zaczynam pieścić i ssać. Wyjmuję, ponownie sunę językiem. Pieszczę czubkiem języka najczulsze miejsca. I znowu wsuwam do ust. Mocno obejmuję wargami. Zaczynam dosadnie obciągać. Ostre ruchy, góra-dół. Ślina ścieka mi po brodzie. Kutas wbija się w moje usta głęboko. Uwielbiam go tak pieścić. Obydwoje jesteśmy na granicy wytrzymałości. Wiesz co powoli nadchodzi, mocno, intensywnie jak rzadko kiedy. Wiesz, że zaraz osiągnę szczyt. Mocno wypięta chłonę całą rozkosz sytuacji. Po prostu lubię poczuć od czasu do czasu taką nutkę prawie perwersji, to ocieranie się cipką o twarz faceta, kiedy leży skrępowany pode mną. Ta dominacja ma swój dyskretny urok. Uwielbiam czuć ten dreszczyk emocji. Pieszcząc dłonią penisa, półprzytomna ściągam Ci opaskę z oczu. Pierwszym od wielu minut widokiem jawią Ci się skurcze mojej cipki. Wsłuchujesz się w odgłosy mojego orgazmu . Cała drżę, czujesz jak wtulam głowę w Twoje krocze i dosłownie wyje z rozkoszy. Mam lekko uniesioną głowę i wypiętą cipkę, która cały czas nie przestaje pulsować. Niesamowita umiejętność stopniowania namiętności i wejście w ten olbrzymi orgazm, to jest coś nieziemskiego, niepowtarzalnego. Po raz ostatni wsuwam penisa głęboko do ust i mocno go zasysam. Czuję na języku jak się pręży, jak pulsuję i po chwili eksploduje zalewając moje usta dużą dawką spermy. Zachłannie wszystko połykam, łapczywie zlizuję resztki z kutasa. Nieprzytomna z rozkoszy, ale zaspokojona prawie do granic, a przez to bardzo szczęśliwa, opadam na Ciebie i wtulam się twarzą w Twoje krocze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz