wtorek, 19 grudnia 2017

Miłosne rozkoszy uniesienie

6 marca 2012 r
Jestem nienasycona, wiesz ?
Nienasycona Tobą.
     Uwielbiam kiedy z zaskoczenia pojawiasz się blisko mnie. Twoja obecność jest obezwładniająca. Stajesz za mną i choć wiesz jak to na mnie działa, robisz to za każdym razem - przybliżasz twarz. Twój gorący oddech rozpływa się po moim karku. Szeptem wypowiadasz słowa. Proste, zwyczajne słowa, które pieszczą skórę. Delikatne muśnięcie ust w okolicach ucha, powoduje przyspieszenie bicia serca. Ciało pokrywa się gęsią skórką. Wiesz, że sprawia mi to olbrzymią przyjemność. Nosem ocierasz się o szyję, szeptem zadając zawsze to samo pytanie.
- Czym pachniesz ?
Powolutku roztapiam się w rozkoszy. Przymykam oczy. Nasze oddechy są ze sobą zmieszane. Kropla pożądania, szczypta namiętności, odrobina szaleństwa. Owoc zakazany. Bezwstydnie otwieram się przed Tobą, pozwalając na każdy dotyk, gest. Drżące dłonie i spragnione palce pieszczą ciało. Omdlewam w Twym objęciu, odurzona nieskrępowanym dotykiem. Jesteś jak narkotyk. Każdego dnia pragnę Cię bardziej, i bardziej. Teraz już wiem, że jesteś moim uzależnieniem. Nie potrafię bez Ciebie oddychać, istnieć. Chcę w naszej namiętności zginąć.
Delektujemy się sobą, wzajemnym dotykiem, gorącym pocałunkiem. Ciepłe dreszcze, cichy jęk. Ubrania w nieładzie opadają na podłogę. Nadzy kładziemy się na łóżku. Podnieceni, zniecierpliwieni. Smakujesz ustami każdy skrawek skóry. Dłonie suną po rozgrzanym ciele. Opuszki palców rozsypują pożądanie, które wnika w każdy zakamarek naszego istnienia. Powoli wchodzisz w wilgotną kobiecość. Po raz kolejny jesteśmy w świecie rozkoszy. Ciała nasze zjednane, pragną dotyku, pocałunku. Coraz zachłanniej wspinamy się na szczyt. Szybszy ruch bioder. Jęk częstszy, głośniejszy. A po chwili apogeum ... miłosne rozkoszy uniesienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...