poniedziałek, 18 grudnia 2017

Głuchy krzyk rozkoszy

6 marca 2009 r
  Mącisz mi w głowie. Doprowadzasz moje ciało do stanu wrzenia. Deszczem dotyku mnie otulasz, pieścisz szeptem słów. Dajesz mi nieskazitelną rozkosz.
   Wsuwasz dłoń między moje nogi. Wyczuwasz błogie ciepło. Opuszkami palców błądzisz po delikatnej koronce majteczek. Mruczę przeciągle. Wiesz, że jest mi dobrze. Wyczuwasz łechtaczkę. Mocniej przyciskasz do niej palce. Pieścisz ją intensywnie, czujesz jak nabrzmiewa. Mój oddech i puls przyspiesza. Pojękuję cichutko, prężę się i wiję. Fale ciepła rozchodzą się po moim ciele. Moja mokra cipka czeka na pieszczoty. Przesuwasz w bok moje majteczki, wdzierasz się w cipkę swymi palcami. Pieścisz ją rytmicznie, stanowczo. W pośpiechu rozpinam Twe spodnie. Chwytam w dłoń penisa. Jest już sztywny i mocno twardy, nabrzmiały. Wyczuwam na nim pajęczynę żyłek. Ściągam napletek, kciukiem błądzę po jego główce. Wykonuję posuwiste ruchy góra-dół. Pieszczę go z pasją i uwielbieniem. Nasza gra zmysłów przeradza się w dzikość ciał. Jesteśmy podnieceni do granic. Pragniemy wspólnej rozkoszy. Nasze usta przywierają do siebie w namiętnych, pełnych pożądania pocałunkach. Języki szaleją, ocierają się o siebie. Ty ssiesz moje wargi, a ja przygryzam delikatnie Twoje. Moim ciałem targają spazmy, jestem blisko szczytu, orgazm zbliża się wielkimi krokami. Wzdycham i jęczę coraz głośniej. Moja cipka mocno pulsuje. Czując to wysuwasz ze mnie palce. Patrzysz głęboko w moje oczy, widzisz w nich obłęd rozkoszy. Delikatnie popychasz mnie w stronę ściany. Stoję tyłem do Ciebie. Zdzierasz ze mnie majtki. Nogą rozchylasz moje nogi. Jeszcze mocniej przyciskasz mnie do zimnej, chropowatej ściany. Przez ciało przechodzą dreszcze. Bez pardonu wsuwasz się we mnie. Nasze biodra współgrają. Kochamy się powoli, delikatnie, delektując się sobą wzajemnie. Po jakimś czasie przyspieszasz. Posuwasz mnie dziko i ostro. Wchodzisz we mnie rytmicznie, mocno i głęboko. O tak, to jest to. Wiesz, że tak lubię. Wiesz, że sprawia mi to wielką przyjemność i rozkosz. Zębami wgryzasz się w moją szyję. W mocnym uścisku dłoni, trzymasz piersi. Pieścisz je dobitnie. Opuszkami palców pocierasz sterczące sutki, podszczypujesz je. Nasze ciała pulsują dzikim pożądaniem, szaloną namiętnością. Jesteśmy nienasyceni, zaczynamy dziki galop do raju. Chwytasz kurczowo dłońmi moje dłonie. Jeszcze chwilka, jeszcze moment i … echem po pokoju roznosi się głuchy krzyk rozkoszy. Nasze ciała falują w ekstazie. Tracimy świadomość istnienie. Mocno wbijasz się we mnie i eksplodujesz wypełniając po brzegi moje wnętrze ciepłą spermą. Wyczerpani, osuwamy się na podłogę, gdzie przez dłuższy czas wtuleni w siebie nabieramy sił na kolejne igraszki. To jeszcze nie koniec, przed nami cała noc.
Kochany … pragnę zasypiać i budzić się przy Tobie, pragnę by każda nasza rozkosz była warta spełnienie … tęsknię za Twym dotykiem i pocałunkiem, tęsknię za Tobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...