czwartek, 22 lutego 2018

Sucza uległość

   Budzę się, rozglądam gorączkowo. Ciemność, nic nie widzę, oczy mam przysłonięte opaską. Próbuję wstać. Nic z tego, ręce przypięte kajdankami do łóżka. Nadgarstki coraz mocniej bolą. Tyłek płonie od bólu. Czuję czyjąś obecność w pokoju, tuż przy łóżku. To służba mówiąca po hiszpańsku. Ktoś rozpina mi kajdanki, szybko zrywam opaskę z oczu. W pokoju panuje półmrok, słońce próbuje przedostać się do pomieszczenia przez ciężką kotarę. Obok łóżka na tacy stoi śniadanie. Doskonała kawa i świeżutkie croissanty. Jestem bardzo głodna, chciwie zjadam kawałek po kawałku. Służba o coś pyta, ale nie rozumiem ani słowa. Wzruszam tylko ramionami i rozkładam ręce. Zdezorientowana wstaję i wychodzę do łazienki. Pomieszczenie jest cała z marmuru z lustrem aż po sufit. Patrzę na swoje odbicie w nim. Włosy zmierzwione, usta spierzchnięte. Duże zaczerwienienie w okolicach obojczyka, jakby od ssania. Czerwone ślady  na nadgarstkach, pozostałości po kajdankach. Pośladki purpurowe, bolą i pieką. Cipka nabrzmiała i nadal pulsująca. Czuję, że nadal jest pełna. Lepka sperma powoli spływa strużkami po wewnętrznej stronie ud. Wchodzę pod prysznic, puszczam ciepłą wodę. Zmywam z cipki pozostałości po moim kochanku. Namydlam gąbkę i delikatnie sunę nią po obolałym, rozgrzanym ciele. Po kąpieli wcieram w skórę luksusowy balsam. Nigdy takiego nie miałam. Wmasowuję balsam w czerwone pośladki, oraz w wargi opuchniętej cipki. Nadal czuję tę błogość po dobrym rznięciu. Naga stoję przed lustrem i jeszcze raz przyglądam się swojemu ciału próbując przypomnieć sobie, to co wydarzyło się tej nocy. Nagle otwierają się drzwi do łazienki. To Ty, mój kochanek, moja tajemnica. Podchodzisz i stajesz tuż za mną. Widzę Twoje odbicie w lustrze. Szeroki tors, bezczelna twarz. Czuję na pośladkach nabrzmiałego kutasa.
- Opowiedz, jak mnie pieprzyłeś – mówię cicho, przerywanym głosem, gdyż przyspieszony oddech nie pozwala na spokojne wypowiedzenie zdania.
- Ostro, na maxa – odpowiadasz z dumą.
- Hm ... tak jak lubię – przyznaje niewinnie.
   Opieram głowę o Twój tors. Przymykam oczy. Wsłuchuję się w Twój oddech i słowa, które powodują skurcze w podbrzuszu. Błądzisz dłońmi po gładkiej skórze. Pieścisz mnie, budzisz do życia każdy mój nerw, każdy mięsień. Opowiadasz jak mnie pierzyłeś, a ja czuję, że z każdą kolejną sekundą jestem coraz wilgotniejsza, a chęć na seks dręczy mnie coraz mocniej.
- Proszę przypomnij mi co ze mną robiłeś tej nocy – wręcz skomlę.
- Ok ... Po wejściu do pokoju od razu kazałem Ci się rozebrać do bielizny. Posłusznie wykonałaś moją komendę. Jesteś moją dobrą sukę. Lubię taką suczą uległość. Niewinnie stałaś przede mną w samej czarnej, koronkowej bieliźnie. Usiadłem na brzegu masywnego, mahoniowego łoża i przełożyłem Cię przez kolano. Miałaś mocno wypięty tyłek. Zsunąłem Ci majtki i zapowiedziałem 6 mocnych klapsów. Po trzy na każdy pośladek. Cała drżałaś. Być może ze strachu przed bólem, podekscytowaniem i wzrastającym, piekącym podnieceniem. Ręce luźno zwisały nad Twoją głową. Pierwszy klaps, lekko się poruszyłaś, ale nie krzyknęłaś. Drugi klaps był mocniejszy, a każdy kolejny jeszcze mocniejszy od poprzedniego. Przy piątym uderzeniu, nie wytrzymałaś, zaczęłaś krzyczeć z bólu. Pośladki były purpurowe i na pewno mocno piekły. Zaczęłaś się szamotać, chciałaś wyrwać się z moich sideł. Nakazałem Ci się uspokoić. Delikatnie pogłaskałem pulsujące pośladki i uderzyłem po raz ostatni. Ostatni krzyk, mocno pociągnęłaś nosem, łzy spływały po Twojej twarzy. Pomogłem Ci wstać. Pocałowałem mokre od łez usta. Byłaś dzielna, moja dobra suka. Rozpiąłem biustonosz, zdjąłem go i poprosiłem byś naga położyła się na brzuchu, na puszystej pościeli łóżka. Kiedy leżałaś, podszedłem i zacząłem wcierać oliwkę w Twoje piekące pośladki. Patrzyłem z zachwytem na ich purpurę. Mój twardy kutas ledwo mieścił się w spodniach. Podnieca mnie dawanie Ci klapsów i przyglądanie się swojemu dziełu. Rozebrałem się, penis mocno sterczał i lekko kołysał się na boki. Nakazałem byś wypięła tyłek. Uwielbiam Cię w tej pozycji. Głowa oparta o poduszkę, a tyłek mocno wypięty. Delikatnie rozchyliłem pośladki i przez chwilkę przyglądałem się Twojej gładkiej cipce. Podniecenie wciąż się z niej sączyło. Kucnąłem i wystawiając język, przejechałem nim od dołu do góry. Od nabrzmiałej łechtaczki, aż po dziurkę dupci i z powrotem. Spijałem podniecenie. Uwielbiam jego smak. Czubkiem języka drażniłem łechtaczkę, by później wziąć ją do ust i possać. Wierciłaś dupcią, kołysałaś biodrami. Pojękiwałaś coraz głośniej.
   Nadal mówiąc, wsuwasz dłoń pomiędzy moje uda i sprawdzasz wilgotność cipki. Jest już maksymalnie mokra. Wsuwasz palec w pulsujące wnętrze, po chwili dołącza do niego drugi. Kciuk opierasz na łechtaczce. Mówisz dalej, nie przerywasz. Opowiadasz i pieścisz moją cipkę. Powoli, bez pośpiechu, delikatnie.
- Kiedy zlizałem cipkę, wyprostowałem się i bez uprzedzenia, mocno zapakowałem Ci grubego kutasa w Twoje ciasne wnętrze. Jęknęłaś przeciągle ooo ... tak jak teraz. Rznąłem Cię mocno. Dociskałem na chama kutasa w cipkę. Drapałem Cię po plecach. Wsunąłem dłoń w Twoje włosy i pociągnąłem je w tył. Lekko się uniosłaś. Twoje dłonie kurczowo trzymały zmiętą pościel. Jęczałaś coraz głośniej. Jedna dłoń nadal trzymała włosy, a palce drugiej dłoni na przemian ściskały sterczące sutki. Pieprzyłem Cię mocno, na granicy bólu. Wiem, że go odczuwałaś. Moje ciało rytmicznie obijało się o Twój purpurowy, piekący tyłek. A cipka była na maxa rozepchana twardym, grubym kutasem. Kiedy poczułem na nim intensywne skurcze cipki, chwyciłem Cię za szyję i lekko podduszając, przyspieszyłem. Moje biodra chodziły jak tłoki. Mechaniczne pchnięcia. Raz za razem. Szybko i ostro Cię posuwałem. Krzyczałaś, wiłaś się będąc w szponach potężnego orgazmu. Kiedy już doszłaś, wysunąłem się z Ciebie. Rozprowadziłem podniecenie wokół dupci i szybkim ruchem wbiłem się w nią. Na początku poczułem opór, masz ciasny tyłek. Twój głośny krzyk rozniósł się po pokoju. Docisnąłem mocniej i już po chwili kutas wsunął się po nasadę. Ostro rznąłem tyłek, rozpychałem go na maxa. Kilka dosadnych pchnięć i szczytowałem, obficie zalewając Cię spermą. Pompowałem w Twoją dupcie duże ilości nasienia. Cała drżałaś. Opadliśmy zmęczeni na łóżko. Wtuliłaś się w moje ramię.
- Poczekaj, przestań na chwilę mówić. Mocniej wbij we mnie palce. Proszę, o tak ... jeszcze chwila, nie przestawaj ... o tak ...
- Nie, nie ... jesteś wyczerpana. Na razie zapomnij o orgazmach. Chodź do pokoju, opowiem Ci co było dalej.
   Patrzę na Ciebie zszokowana. Jak mam zapomnieć o orgazmach, jak właśnie jeden próbuje zawładnąć moim ciałem. Pieprzyć mi się chce. Tęsknie już za Twoim penisem. Zrezygnowana, podążam za Tobą do pokoju. Siadamy na łóżku. Służba zdążyła już posprzątać cały pokój, pościelić łóżko i zabrać tacę z naczyniami ze śniadania. Przytulam się do Ciebie. Nadal czuje piekące pośladki. Na szczęście, nie są już takie czerwone. Balsam pomógł.
- Co było dalej ?
-  Nie pamiętasz  suko ?
- Coś jakby przez mgłę, byłam w amoku. W sidłach pożądania, obezwładniającej namiętności.
- Ha ha ... namiętność ? To co robiliśmy, ni jak się ma do namiętności. Po tym jak mocno zerznąłem od tyłu Twoją cipkę i tyłek, obydwoje zdyszani, opadliśmy na łóżko. Leżeliśmy i rozmawialiśmy popijając czerwone wino. Potem zasnęłaś. Ja w tym czasie popracowałam przy laptopie, a kiedy się obudziłaś, stwierdziłem, że nabrałaś już sił, więc możemy przejść do dalszej części zabawy. Kazałem Ci pójść do łazienki, umyć się i zmyć z siebie zaschniętą spermę. Kiedy weszłaś z powrotem do pokoju naga z gęsią skórką na ciele, mój kutas od razu zrobił się twardy. Położyłaś się na łóżku. A ja nałożyłem Ci na oczy opaskę. Twe ręce ułożyłem nad głową i przypiąłem je kajdankami do poręczy łózka. Wiem, że ponownie dopadł Cię strach. Mając ciemność przed oczami, byłaś po stokroć mocniej wyczulona na dotyk. Początkowo pieściłem Cię delikatnie dłonią. Potem zamieniłem ją na pejcz. Wzdrygnęłaś się kiedy poczułaś jak Cię nim smagam po brzuchu. Robiłem to dość lekko, by Cię do niego nie zrazić. Końcówki pejcza dopadły sutków. Jęknęłaś głośno. Podobało Ci się. Co chwilę oblizywałaś zaschnięte usta. Pejcz pieścił ciało, a Ty poddawałaś się coraz bardziej rozkoszy. Wwiercałaś obolały tyłek w pościel. Mocno rozkładałaś nogi, jakbyś zapraszała mnie do środka swojej cipki. Kiedy wystarczająco Cię podkręciłem, odłożyłem pejcz i zacząłem Cię zachłannie całować i gryźć. Raz jęczałaś, a raz krzyczałaś. Wierzgałaś nogami. Wgryzałem się w usta, mocno wpychając w nie język. Czułem jak wysuwasz swój. Nasze języki ocierały się o siebie zachłannie. Ssałem i przygryzałem na przemian wargi ust. Widziałem na Twojej twarzy grymas. Całowałem i przysysałem się także do szyi, dekoltu, aż wreszcie dorwałem jędrne półkule. Z uwielbieniem ściskałem i pieściłem piersi. Lizałem sutki, czując ich twardość. Ssałem je i gryzłem. Kręciłaś głową na boki. Pojękiwałaś, wzdychałaś z różną częstotliwością, z różnym natężeniem. Zjechałem językiem niżej i niżej. Rozchyliłem płatki cipki by sprawdzić wilgotność. Mmm ... była cała nabrzmiała, śliska i ociekała podnieceniem. Uwielbiam ją w takim stanie. Kilka razy otwartą dłonią klepnąłem w nią. Za każdym razem wstrzymywałaś powietrze czekając co się dalej wydarzy. Każde klepniecie w cipkę, to kolejny Twój głośny jęk. Byłaś na granicy orgazmu. Dlatego też mocno wgryzłem się w cipkę, zassałem nabrzmiałą łechtaczkę i ssałem ją tak długo, aż doszłaś. Twoje jęki zamieniły się w krzyk. Cipka mocno się zaciskała. Ciało wygięło się w łuk i na chwilę znieruchomiało. Podnieca mnie patrzenia jak szczytujesz. Ciężko opadłaś na łózko. Dysząc i jęcząc. Próbowałaś zacisnąć uda, ale nie pozwoliłem Ci na to. Jeszcze mocniej rozchyliłem Twoje nogi. Chwyciłem za pośladki i przysunąłem bliżej siebie i z impetem wbiłem się w cipkę twardym kutasem aż po samą nasadę. Mocno ją rozepchałem. Pieprzyłem Cię w szybkim tempie. Ostre pchnięcia. Raz za razem. Ponownie wpiłem się w usta, tłumiąc Twoje jęki. Lizałem ciało, całowałem je i ssałem pozostawiając ślady i czerwone wybroczyny. Rżnąłem moją sukę na granicy bólu. Pakowałem kutasa w mokrą cipkę i szybkimi ruchami kciuka pocierałem łechtaczkę, doprowadzając Cię do potężnego orgazmu. Szarpałaś rękoma, próbując wydostać nadgarstki z kajdanek. Na próżno. Kajdanki pozostawiły czerwone ślady. To bolało. Usta miałaś otwarte. Jęczałaś, krzyczałaś, wyłaś w pełnej ekstazie. Cała drżałaś. Na Twoim ciele pojawiły się krople potu. Cipka mocno zaciskała się na moim kutasie. Czułem jej ciepło, jej wilgotność. Była obrzmiała i ciasna. Lubię takie. Po chwili mocno się spuściłem w Twoje wnętrze. Obficie je zalałem ciepłą spermą. Krew pulsowała w skroniach. Zdyszany wysunąłem się z Ciebie i popatrzyłem na Twoje ciało. Usta miałaś spierzchnięte. Skóra wilgotna od potu, zaczerwieniona, ze śladami po malinkach. Byłaś wyczerpana. Po chwili zasnęłaś. Okryłem Cię kołdrą. Położyłem się i patrzyłem jak słodko śpisz. A potem wyszedłem z pokoju.
- Nie rozpiąłeś kajdanek, nie ściągnąłeś mi ich !
- Wiem, nie mogłem.
- Czemu ?
- Bo to było częścią gry.
- Ale zostawiłeś mnie w przepasce na oczach i w kajdankach aż do rana ! Wiesz jak się czułam kiedy służba rozpinała mi kajdanki, mówiła coś do mnie w obcym języku i z pogardą na mnie patrzyła  ?
- Czułaś się poniżona, jak zwykła szmata.
- No dokładnie ...
- I dobrze, o to chodziło. To był dla Ciebie sprawdzian, który zdałaś na szóstkę, teraz jesteś moją pełnoprawną suką.
-  Panie, a czy Twoja suka może liczyć teraz na ostre rznięcie ?
- Najpierw mi obciągniesz, a potem będziemy się pieprzyć.
- Mmmm Panie ... mów tak do mnie jeszcze.
   Rozpinam Twoje spodnie, wyjmuję z nich penisa. Jest twardy jak skała. Liżę go po całej długości. Zasysam jądra. Powracam do kutasa. Wsuwam go głęboko do ust. Mocno obejmuję wargami i zachłannie go obciągam. Po chwili go wyciągam. Siadam na Tobie okrakiem. Nabijam się na penisa i zaczynam Cię ostro ujeżdżać. Biodro dziko kołyszą się w przód i w tył. Nachylam się nad Tobą i podaję Ci do ust sutki. Z uwielbieniem liżesz je i ssiesz. O tak ... tak mi rób kochany. Okna w pokoju są otwarte. Lekki wiatr otula nagie ciało. Prostuję się, opieram dłoń o Twoje udo. Palce drugiej dłoni pieszczą łechtaczkę. Uwielbiam Cię ujeżdżać. Kutas wsuwa się w cipkę po same jądra. Dosadnie go w sobie czuję. Biodra unoszą się i opadają. Kołyszą się w zmysłowym tańcu. Orgazm coraz bliżej. Głośno pojękuję. Ponownie nachylam się nad Tobą. Dziko się całujemy. Chwytasz mnie za pośladki i nabijasz mnie na swoją grubą pałę. Teraz Ty nadajesz rytm. Wciskasz penisa mocno i głęboko. Cipka mnie już boli od tych pchnięć. Jeszcze moment, jeszcze chwilka ... o tak, obydwoje zatracamy się w orgazmie. Głośny krzyk roznosi się po pokoju. To nic, że okna są otwarte, że ktoś mnie usłyszy. Lubię być tak obnażona. Lubię ten dreszczyk emocji. I wiem, że i Ty uwielbiasz mój krzyk rozkoszy. Intensywne skurcze cipki, mocne skurcze penisa. Wlewasz we mnie dużą porcję spermy. Świat wiruje tysiącem barw. Zatracam się w obłędnej rozkoszy. Mam problem z nabraniem powietrza. Opadam na Ciebie. Dwa ciała, jednym się stały. Dwa oddechy wspólnym jednym i tym samym ...
Mr G ... dziękuję za pomysł i możliwość wykorzystania Twoich słów, dzięki, którym mogłam stworzyć dokończenie tej historii.  

8 komentarzy:

  1. Ale to napisalas, Super. Jak czytalem to czulem to jak na jawie. Napisz do mnie :)

    Greg

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jakiś trojkat albo lesbijski seks?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie :) Postaram się napisać coś w tym stylu. Pozdrawiam

      Usuń
  3. tak intensywnie to czulem jak czytalem twoje opowiadanie. bardzo intensywne i wspaniale doznanie. :) Fantazje, sen a moze to bylo realnie :)

    Greg

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałoby się coś w ramach zmiany tematyki droga Nienasycona.
    Jakaś dominacja w domku nad jeziorem, lasem, czy innym zakątkiem.
    W trójkącie, z dominacją ze strony kobiety, z gadżetami. Taka trochę totalna dominacja od początku do końca ze strony kobiety. Chciałbym coś takiego przeczytać tutaj.Rozbuduj bardziej dialogi, uczucia i wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wskazówki. Bardzo cenne są dla mnie opinie czytelników :) Będę się starać bardziej rozwijać dialogi. A dominacja z mojej strony ? jestem uległą, ale może uda mi się sklecić jakieś opowiadanie gdzie Nienasycona będzie Dominą :) Pozdrawiam

      Usuń

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...