poniedziałek, 18 grudnia 2017

Dzika żądza, zwierzęcy instynkt ... w trójkącie

21 kwietnia 2008 r
Noc, jesteśmy tylko Ty i ja i …
   Jakaś stara fabryka, hala pełna metalowych konstrukcji. Jest zimno i bardzo wilgotno. Przenikliwy wiatr wdziera się przez rozbite szyby okien i otula nas swym chłodem. Stoję w rozkroku, ręce mam związane nad głową, przywiązane do metalowego słupa. Zasłoniłeś mi oczy moją apaszką. Mówisz, że masz dla mnie niespodziankę. Stoję niecierpliwie, w moim umyśle pojawiają się grzeszne myśli. Pożądanie i podniecenie miesza się z niewielka dozą strachu .
Twoje zimne dłonie pokonują kolejne centymetry moich zgrabnych, gładkich nóg by móc za chwilę dotrzeć do mojej cipki. Jest mi zimno, przez ciało przechodzą systematyczne fale zimna pomieszanego z dziką żądzą. Nasz zwierzęcy instynkt nakazuje byśmy robili ze sobą grzeszne rzeczy. Ściągasz moją spódnicę. Twoim oczom ukazują się koronkowe majteczki koloru bordo. Przejeżdżasz po nich dłonią kilka razy, są już wilgotne. Wiesz dobrze, że jestem bardzo podniecona. Ściągasz moje majteczki, lewą dłoń zatapiasz w mocnym uścisku na moim pośladku. Prawą ręką odchylasz moje płatki i zagłębiasz się we wnętrzu rozpalonej cipki. Jest bardzo mokra. Po chwili czuję Twój język jak wibruje w środku, drażnisz nim łechtaczkę, gryziesz ją czasami nawet na granicy bólu. Kciukiem wbijasz się w jedną dziurkę, a palcem wskazującym w moją drugą dziurkę. Na mojej twarzy pojawia się lekki grymas bólu, wiesz, że nie przepadam za takimi pieszczotami … lecz z czasem zaczyna mi się to podobać, jestem już całkowicie rozluźniona. Biodra tańczą, wiją się w rytm Twoich ruchów. Doprowadzasz mnie do stanu szaleństwa, krzyczę z rozkoszy … moje jęki roznoszą się echem po całej hali. Wbijasz mocniej palce w mój pośladek … jestem uwięziona w Twoim uścisku. Mam dziwne, lekko niepokojące wrażenie, że ktoś nas obserwuje, że ktoś stoi obok nas i przygląda się naszej dzikiej grze … słyszę lekkie stękania i wiem, że nie pochodzą one od Ciebie. Ta myśl jeszcze bardziej mnie rozpala. Kiedy Ty doprowadzasz mnie to niesamowitego, olbrzymiego orgazmu, który przeszywa zwinnie moje ciało, wyginając nim na wszystkie strony … czuję czyjeś dłonie rozpinające moją bluzkę, a potem staniczek. To są dłonie mężczyzny, jego nagi, stojący członek ociera się o moje udo … jest Was dwoje … dwoje napalonych samców, czekających na dziką, ostrą jazdę. Nieznajomy wciskając zachłannie swój język w moje usta, stara się uwolnić moje ręce z uścisku. Całuje mnie namiętnie, ale stanowczo. Ty w tym czasie nadal rozpalasz wnętrze mojej cipki swoimi palcami i językiem. Płonę … jest rozgrzana do granic. Gdy moje dłonie są już wolne od uścisku, powolutku pomagacie mi wejść na jakiś duży kontener, w nieładzie nakryty kocem. Nieznajomy kładzie się na plecach i przyciąga mnie do siebie, całuje, gryzie i mocno pieści moje piersi, szczypiąc sterczące sutki, po czym przesuwa moją głowę w stronę swego krocza mówiąc, że mam zająć się jego męskością. Posłusznie otwieram usta, On mocnym ruchem wbija się w nie. Jego członek jest bardzo duży i gruby, ledwo mieści się w moich ustach. Zmysłowo go pieszczę, liżę i gryzę. Staram się go wkładać bardzo głęboko, czasami się dławię. Nieznajomy automatycznie porusza biodrami, dociskając moją głowę mocniej do swojego krocza. Słyszę jego głęboki oddech, lekko sapie. Wiem, że bardzo mu się podoba ta jazda. A ty wykorzystujesz to, że klęczę nad nieznajomym, mam rozchylone nogi i mocno wypięty tyłeczek w Twoją stronę. Bez pardonu rozchylasz mocniej moje pośladki i ostrym ruchem wbijasz się w moją cipkę. Rżniesz mnie mocno, wchodzisz głęboko, penetrujesz swym członkiem każdy zakamarek mojej dziurki, szczelnie mnie wypełniasz. Twoje jądra rytmicznie obijają się o moje pośladki. Rękoma błądzisz po moich plecach, drapiesz je, przeszywają mnie dreszcze, wyginam się jak tygrysica, pieścisz moje piersi, sutki. Uwielbiam jak tak wchodzisz we mnie tak bezwstydnie, bez zbędnej namiętności. Twoja dłoń wędruję w stronę łechtaczki, pieścisz ją i ugniatasz palcami, jest bardzo nabrzmiała, te pieszczoty jeszcze bardziej potęgują podniecenie. Tracę zmysły, tracę oddech. Wszyscy w trójkę jesteśmy omotani dziką żądzą, która budzi w nas zwierzęce zachowania. Ostra jazda, tego potrzebowaliśmy, otwarci na eksperymenty, otwarci na przeróżne doświadczenia … Nasze jęki, krzyki mówią same za siebie, są przykładem nieziemskiego zaspokojenia. Nieznajomy systematycznie napina wszystkie mięśnie swego ciała, chwilę później eksploduje ciepłą spermą we wnętrzu moich ust. Ja także wyginam się i prężę, bo za chwilę dojdę do następnego wielkiego orgazmu, cipka mocno pulsuje … jest mi tak dobrze … następne Twoje dwa mocne pchnięcia powodują, że moim ciałem targają spazmy spełnienia, krzyczę jak oszalała, po chwili i Ciebie dopada ta nieziemska siła rozkoszy. Zalewasz moje wnętrze ciepłym nektarem życia. Opadamy na koc, nasze ciała leżą w spokoju, po ich powierzchni spływają strużki potu, przenikliwy chłód przedziera się przez naszą skórę, powodując dreszcze. Czuję jak z cipki wypływają moje soczki wymieszane z Twoją spermą. Wreszcie ściagasz apaszkę z moich oczu, lecz nadal nic konkretnego nie widzę, bo w tym miejscu panuje totalna ciemność, totalna nicość ... słychać tylko przeraźliwy świst wiatru przedostającego się do wewnątrz przez okna, które pozbawione są szkła. Nieznajomy wstaje, ubiera się i na pożegnanie dziękuje za wspaniałą jazdę, po czym oddala się w ciemnosciach. Kim jest nieznajomy, zastanawiam się w myślach.
Po chwili i my ubieramy się i wychodzimy z tego dziwnego, pełnego tajemniczości miejsca.
Twoja niespodzianka była naprawdę świetna, sprawiłeś mi wielką radość … czuję się nasycona, tak jak i Ty, tak jak i Nieznajomy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio napisane

Spontan

    Na raz, dwa trzy postanowiliśmy opuścić wygodną kanapę i pojechać do sklepu. Świat spowiła już ciemność. Zaparkowaliśmy na opustoszał...